Jan Paweł II – reakcjonista w owczej skórze
Barry Healy - z australijskiego tyg. "Green Left Weekly"


Karol Józef Wojtyła, znany jako Jan Paweł II od objęcia urzędu papieskiego w październiku 1978 roku, będzie pamiętany jako najbardziej znacząca, ale zdecydowanie nie najbardziej postępowa, postać kościoła katolickiego Papież Jan XXIII, który sprawował urząd o dwa pontyfikaty przed Wojtyłą, jest wciąż wielbiony przez wielu katolików za radykalną reorientację kościoła poprzez Drugi Sobór Watykański, który był pożywką dla tego co znamy pod nazwą „teologii wyzwolenia”. Od Soboru w całym kościele pojawiło się demokratyczne dążenie. Świeccy i duchowni łączyli się jako „Lud boży”.

Pontyfikat Jana Pawła II był zorganizowany jako świadoma kontrrewolucja przeciw Soborowi – cofanie zegara w kierunku archaicznego katolicyzmu, połączonego z brutalnym terrorem wobec walczących o wolność na całym świecie. Wojtyła urodził się 18 maja 1920 roku w Polsce, w Wadowicach, małym miasteczku 50 km od Krakowa. Podczas nazistowskiej okupacji pracował w kamieniołomie a jednocześnie uczył się na księdza w tajnym seminarium. William Johnston, wykładowca najnowszej historii kościoła w Teologicznej Unii Melbourne, uważa że Wojtyła czuł się „oddalony” od kierunku który przyjęła Europa w drugiej połowie jego życia.
„Pamiętajmy że dorastał w czasie trzech dyktatur – najpierw Piłsudskiego w Polsce, później nazistowskiej okupacji Polski, która była chyba najgorsza. Dorastał niewiele mil od Auschwitz, a później oczywiście od 1945 roku przyszli komuniści.” Powiedział w 2004 roku Johnston Krajowemu Radiu ABC, przygotowującemu raport o religii. „Nie jest to więc człowiek który kiedykolwiek doświadczył demokracji, a jego nadzieję na Europę post-dytatorską, nie spełniły się.” Zamknięty świat polskiego katolicyzmu podczas zimnowojennego stalinizmu, był patriarchalny i antykomunistyczny. Był gorąco popierany przez masy Polaków jako jedyna instytucja w ramach której mogli się organizować w sposób wolny od biurokratycznego stalinowskiego reżimu.

Po opuszczeniu Polski i przejęciu czołowej pozycji w katolicyzmie Wojtyła nigdy nie zrewidował swoich zimnowojennych schematów myślowych. Jego kluczowym poglądem była wiara że komunizm jest największym zagrożeniem dla chrześcijaństwa i tylko poddańcze podporządkowanie się hierarchii kościelnej jest właściwym działaniem dla mas katolików. Wierzył także że współpraca ze świeckimi siłami kapitalistycznymi jest drogą do niesienia sztandaru wiary.

W połączeniu z elementami średniowiecznej teologii zdecydowanie kolidowało to z falą liberalnego myślenia, która wezbrała po Soborze. Szczególnie w południowej Ameryce uwolnienie struktur katolickich w połączeniu z przykładem Rewolucji Kubańskiej pchnęło masy katolickich robotników i chłopów oraz księży niższej rangi do formacji rewolucyjnych, takich jak Sandinistowski Front Wyzwolenia Narodowego (FSLN) w Nikaragui. Ten szeroki trend został nazwany „teologią wyzwolenia” i był określany jako demokracja oddolna, antykapitalistyczna interpretacja Nowego Testamentu i egalitarne przywództwo religijne.

W Europie i Ameryce Północnej było mniej radykalnie, ale pomimo to istnieją demokratyczne przyczółki. Na przykład w 1997 roku 2, 5 miliona niemieckich i austriackich katolików wysłało do papieża petycję, aby pozwolił kobietom być księżmi, zniósł celibat i odrzucił wrogość kościoła do homoseksualizmu. Watykan pozostał nieporuszony. Jan Paweł II wniósł znaczącą energię i polityczną zręczność w swoją reakcyjną krucjatę. Odbył 104 pielgrzymki poza Włochy, napisał pięć książek, wydał 14 encyklik i był widziany dosłownie przez miliony ludzi. Był też wielkim kanonizatorem – kanonizował 482 świętych, więcej niż jakikolwiek wcześniejszy papież. Uważał że poprzez zapewnienie każdemu narodowi własnego świętego katolicka tradycja wściekłości i obskurantyzmu mogła być utrzymana. Co dziwniejsze, jednym z tych świętych był ostatni z habsburskich władców Austro-Węgierskiego imperium, cesarz Karol, który panował podczas Pierwszej Wojny Światowej. Jan Paweł II mianował również 231 nowych kardynałów, co sprawiło że kolegium wybierze nowego papieża spośród arcykonserwatystów.

Jednym z jego wielkich sojuszy politycznych było porozumienie z prezydentem USA Ronaldem Reaganem. W roku 1980 gang, który organizował ruch Regan na prezydenta, zebrał się w Santa Fe na konferencji i wydał oświadczenie: „Polityka zagraniczna USA powinna zacząć zwalczać teologię wyzwolenia (a nie tylko reagować na nią po fakcie). Niestety Marksistowsko – Leninowskie siły użyły kościoła jako oręża politycznego przeciwko własności prywatnej i kapitalistycznemu systemowi produkcji. Zinfiltrowały wspólnotę religijną ideami które są bardziej komunistyczne niż chrześcijańskie”.

Reagan już jako prezydent, szybko stworzył przeciw teologii wyzwolenia zjednoczony front z Janem Pawłem II. Papież walczył z teologią a administracja Reagana i jej południowoamerykańscy sojusznicy mordowali walczących o wolność. Miedzy poległymi znalazł się salwadorski arcybiskup Oskar Romero, zamordowany w 1980 roku przez prawicowy szwadron śmierci, podczas odprawiania mszy. Partia Arena, legalna strona szwadronów śmierci kilka tygodni wcześniej wysłała do Watykanu delegację, aby protestować przeciw publicznym oświadczeniom Romero w obronie biednych.

Podczas gdy lud Salwadoru uważa Romero za świętego, Jan Paweł II próbował zakazać dyskusji nad jego beatyfikacją na 50 lat. Jednakże presja ludu Salwadoru sprawiła że Watykan odłożył sprawę jedynie na 25 lat.

Preferowanym przez Jana Pawła II modelem świętości był hiszpański faszysta Josemaria Escriva, założyciel Opus Dei, jednego z szalonych sekretnych stowarzyszeń, których papież używał jako tajnej broni przeciw postępowcom. Po tym jak nie udało mu się zdyscyplinować brazylijskich biskupów, Jan Paweł II po prostu zaczął zastępować zmarłych biskupów ludźmi Opus Dei. Tym działaniem podważył najsilniejsze podstawy teologii wyzwolenia.

Najbardziej wpływowy australijski prałat z St. Vincent w robotniczej dzielnicy Redfern w Sydney, zwolennik teologii wyzwolenia, został obarczony księżmi z innego katolickiego kultu, zwanego Neokatechumenatem (znane są poruszające historie jak księża Jana Pawła II z premedytacją unikali kontaktu z Aborygenami z Redfern). Reagan i Jan Paweł II znaleźli kolejną wspólną arenę zainteresowań jeśli chodzi o Polskę. Gdy w 1980 roku ruch związkowy „Solidarności” zyskał na znaczeniu w 1980 roku, znaczne sumy były przekazywane mu za pomocą kościoła.

Watykan zachęcał polski kler do aktywnego działania. Robił to do czego wszelkimi środkami próbował nie dopuścić w reszcie świata. Według magazynu „Time”, wdzięczny Reagan zgodził się w 1984 zmienić program pomocy zagranicznej USA, aby zgadzał się z katolickim nauczaniem o kontroli urodzin, w szczególności jeśli chodzi o aborcję i antykoncepcję. Kapitalistyczne media informacyjne tworzyły osobistą popularność papieża od „upadku komunizmu” w 1989 roku. Ponad dekadę po tym jak papież błogosławił restaurację kapitalizmu w Polsce, w 2002 roku badania opinii publicznej, przeprowadzone przez CBOS dowiodły że 56% Polaków uważa że ich życie było „lepsze” w latach 70, podczas stalinowskiego reżimu Edwarda Gierka, niż jest teraz.

W roku 2000 papież Jan Paweł II wypowiedział historyczne słowa wzywając do anulowania długów trzeciego świata poprzez wezwanie do „Jubileuszu” – mechanizmu za pomocą którego co 50 lat antyczne społeczeństwo żydowskie anulowało długi (za podniesienie tego żądania zginął Jezus). Jednak Watykan nigdy nie próbował budować ruchu ludowego wokół tego apelu. Podczas gdy krytykował zbytek kapitalizmu, Jan Paweł II jeszcze bardziej obawiał się komunistycznej rewolucji. Jego prawdziwą ideologią był integralizm – średniowieczna idea że państwo będzie rządziło ludźmi, a kościół kierował państwem. Poprzez gorące bratanie się z najbardziej reakcyjnymi siłami polityki późnego XXI wieku, Jan Paweł II stworzył daleko idący kryzys katolicyzmu. Południowa Ameryka, była kiedyś w ogromnej większości katolicka. Amerykańscy przywódcy użyli jednak swoich sekt protestanckich fundamentalistów jako broni wobec wolnościowych katolików. Teraz przejęły one 10% Brazylijczyków! W rozwiniętych krajach kapitalistycznych katolicyzm wciąż traci wiernych poprzez śmieszne zakazy dotyczące ich seksualności i brak demokratycznych praw w kościele. Gdy AIDS zagraża milionom w ukrzyżowanym biednym świecie a wojny i zadłużenie nasilają się, marne odpowiedzi kościoła katolickiego czynią go nieznaczącym.

strona głowna