O karze śmierci

list z psp
-----------------------------------------------------

1/ Kara śmierci NIE MA ŻADNEJ wartości odstraszającej, jak utrzymują jej zwolennicy. Statystyki są w tym względzie jednoznaczne i bezlitosne.

2/ Stosowanie kary śmierci jest de facto dowodem jaki daje samo o sobie społeczeństwo które ów wyrok feruje: dowód słabości, niemocy i rzeczywistego zniżenia się do poziomu skazanego mordercy.

3/ Skazywanie na śmierć nieletnich i chorych psychicznie jest jeszcze bardziej nieludzkie niż zbrodnie które owe osoby mogły popelnić.

4/ Kara śmierci z definicji ma w sobie pierwiastek nieodwracalności, natomiast osąd ludzki również z definicji nie jest nieomylny. Najmniejsza możliwość błędu, pomyłki, przeoczenia czy celowego wykorzystania instrumentu jakim jest kara śmierci (np. z motywów politycznych) z góry dyskwalifikują dla mnie stosowanie tej kary.

5/ W pełni rozumiem, tzn. staram się zrozumieć ocenę emocjonalną co do ofiary, zbrodni i zbrodniarza. Przykład - dwóch facetów i matka wrzucający żywego 4-latka do Wisły. Czy oni troje zasłużyli na karę śmierci, czy też tylko matka - projektodawczyni, czy też dwaj faceci, a może tylko jeden z nich, kto ma o tym decydować, kto jest w stanie powiedzieć bez cienia wahania, że winny jest ten a nie tamten, i skazać na karę śmierci. Ja nie potrafię i w życiu za żadne skarby nie przyjąłbym na siebie nawet pośredniej odpowiedzialności w takiej sprawie.

6/ Kwestia surowości kary - dożywocie, bezwarunkowe dożywocie, bez jakichś przepustek czy wyjścia za dobre sprawowanie, odsiadka połączona z ciężka pracą, aby skazany sam się utrzymał, a nie czerpał z moich podatków. O tym można (i trzeba) dyskutować i robić konkrety. Ale nie mordować ludzi.

7/ Wątek religijny - nie pojmuję zaiste, jak ktoś kto się mieni chrześcijaninem, gardłować może za karą śmierci, jednocześnie będąc przeciwnikiem aborcji czy też zwolennikiem tzw. wojen sprawiedliwych, jak to kwieciście nazywa kościół katolicki. Jest, że tak powiem dość dogłębna i elementarna sprzeczność: albo się KAŻDEGO ŻYCIA BRONI albo NIE, niech wasza mowa będzie tak-tak, nie-nie - i to nie jest z reklamy telefonii komórkowej made in Poland ale z ewangelii.

(c)Maciek
styczeń 2001

strona głowna