Łotrowska "niekończąca się opowieść",
czyli - Michniki, Rywiny - i inne sqrwysyny.

legaba/abangel666


Czym różni się Adam Michnik od Moniki Levinsky? Ano tym, że Michnik swoją obsraną kasetę trzymał w lodówce tylko miesiącami, a nie jak Levinsky zaspermioną sukienke latami.

Wydawało się, że polskie Muppet Show zwane niekiedy Sejmem sięgnęło dna absurdu...
Jednak nie, rzekoma "afera" Rywina pobiła rekordy głupoty... i skurwysyństwa.

Oto grupa kolesi, co robią razem wielkie przekręty i złodziejstwa zwane "bisnesem", co bawią się razem, piją razem, razem uchwalają i sprzedają ustawy, razem rozdają i rozkradają mienie państwowe, razem kumplują się z mafiosami i klerem katolickim (co na jedno wychodzi zresztą), obdarowywują się upominkami z okazji urodzin albo 50-tej rocznicy pierwszej erekcji, zapraszają się na party i... nagrywają się potajemnie, napuszczają jeden na drugiego, podkładają sobie świnie, opluwają się wzajemnie...
Co za ohyda...

Jak trafnie opisuje to obleśne towarzystwo stara piosenka Jacka Kaczmarskiego:

      Łotr chlapie na łotra,
      kropidłem świętoszka,
      jak trwała tak potrwa
      farsa łotrzykowska.

      Tak potrwa, jak trwała,
      łotrzykowska farsa!
      Aż ferajna cała
      żółci nie wyparska!

To już nawet nie jest śmieszne, ta Komisja Sejmowa, ta powaga, przesłuchania, przepychanki...
A każdy głupi wie, że nic z tego nie wyniknie... tak samo jak nic nie wynika i nie wyniknie z "pracy" IPN-u
A te dupki się puszą, czubią, zadają "mądre" i "podstępne" pytania... jak skinole na sterydach, co chcą pokazać kim to nie są... że takie męskie mięśniaki, a naprawdę to od sterydów mają "toten hosen" i gówno mogą.

Elity polityczne... zapatrzone w siebie, upaplane gównem, zarozumiałe bufony.
Winno się ich spuścic tam, gdzie ich miejsce: do szamba historii, albo jeszcze lepiej do zwykłego szamba, bo i tak w końcu utopią się we własnym gównie.

Żałosne.... żałosne...
Podwójnie żałosne, bo za nasze pieniądze cała ta szopka.
Potrójnie żałosne, bo cierpi interes społeczny i interes państwa

      Ten tego opuszcza,
      ów bleszy trzy po trzy,
      Szczuje i poduszcza
      na łotrzyka łotrzyk!

      Poduszcza i szuje
      łotrzyk na łotrzyka.
      Tłuszcza się raduje,
      trzeszczy Republika.

Rację miał kanclerz Bismark, gdy stwierdził: "ukarajmy Polaków - pozwólmy im stworzyć własny rząd"...

A co zostaje nam? Szarym obywatelom?
Chyba tylko zadedykować panom Balcerowiczom, Rywinom, Kwaśniewskim, Millerom, Michnikom, Pieronkom, Pierdołom... i całej reszcie tej żałosnej łotrowskiej oligarchii ostatni fragment piosenki Jacka Kaczmarskiego:

      Wszechmocna niemocy
      Ojczyzno kochana!
      Łotr niech łotra stoczy!
      będzie miejsce dla nas.

(za tydzień katecheza o Wojtyle i jego wielkim dorobku życiowym)

strona głowna