Podstawy mej wiary


Starokoptyjski kościół odrodzenia złotego wieku czasów starożytnych (tak mniej wiecej to sie tlumaczy)

U podstaw religii leżą założenia, ze Bogowie, to istoty postawione na najwyższym stopniu ewolucji, mające możliwości życia ponad czasem, jednak nie potrafiące ingerować w jego bieg.

Religia ta jest religią agresywną, zaliczaną do sekt, stała się jednym z głównych zagrożeń po muzułmaniźmie w Afryce Płn. dla kościoła katolickiego. Temat przemilczany, przy kazdej najmniejszej probie jego poruszenia wywołuje wśród biskupów afrykańskich niemiłe uczucie strachu, przez co wiara ta została sklasyfikowana jako sekta i okrzyczana wybitnie niebezpieczną dla ludzi wolnych i światłych, czyli katolików.

Dla nas głupota to największy wróg człowieka. Przyjaciel naszego wroga, to wróg razy dwa. Głupota w naszych czasach jest w dalszym ciągu propagowana ze zdziczałym fanatyzmem przez kościół rzymsko-katolicki. Nie można pozwolić, by ta prymitywna wiara przetrwała kolejne 1000 lat. Nie ma już inkwizycji, nie ma świętych wojen, przez co też nie ma zagrożenia, że ucierpimy na tym bardziej niż watykan.
Po wystosowaniu przez Maurice'a Inbhanda listu apelacyjnego do głowy dzisiejszego koscioła katolickiego, otrzymaliśmy odpowiedź, która dała nam do zrozumienia, że kościół, jako instytucja nie bedzię tolerowała w dzisiejszych czasach wroga pod postacią naszego kościoła. Czujemy się zagrożeni i postanowiliśmy stawić opór ludziom w czarnych sukniach. Jednak ich władza sięga dalej, niż nasza. Większość naszych wyznawców została rozpoznana i rozpoczęły się wobec nich represje. W 1998 roku w marcu, w Egipcie, w Aleksandrii została z niewiadomych powodów zamknięta nasza placówka, na której miejscu zaczęła funkcjonować kancelaria biskupa Arnoldo Telliniego.

Nie będziemy stosować siły wobec koscioła katolickiego, gdyż jesteśmy całkiem inni, niż on. Nasza religia nie szerzy zła i nienawiści, a stara się naświetlić ludziom pewne możliwości, o których przynależąc do koscioła rzymsko-katolickiego w ogóle nie słyszeli. Każdy katolik boi się nowego nurtu religijnego próbującego atakować jego poglądy, które najczęsciej od dziecka, nie zostały przez niego przyjęte dobrowolnie, ale narzucone i zapisane w umyśle jako rzecz koniecznie do życia niezbędna. Nie mamy zamiaru niczyjej wiary zmieniać i przeinaczać, ale chcemy jedynie zapoznać ludzi z pewnymi szczegołami, których nie chcą, lub też z powodu kościoła nie potrafią dojrzeć.
Nie narzucamy swej religii.
Staramy się tylko podarować blade pojęcie o życiu i wiedzy na ten temat, które w wyniku poszukiwań i samodzielnej weryfikacji zbieranych informacji, wyewoluuje u każdego człowieka tak samo.
Można powiedzieć, że dajemy człowiekowi madrość, którą sam może rozwinąć, a możliwości ku temu są nieograniczone.

Bogowie, symbol, czy istoty nam równe???

W starożytnym Egipcie znaczenie i rangę poszczególnych Bogów wyznaczała wiara ludu, upodobania władców, a także pomysły kapłanów. Lud czcił przede wszystkim tych Bogów (znamy ich co najmniej kilkuset!), którzy byli bezpośrednio związani z rodzinną wioską albo miastem. Gdy rosło znaczenie któregoś z Bogów, umacniały się wpływy miasta, i odwrotnie: ranga miasta decydowała o ogólnoegipskim zasięgu wpływów jego patrona. W niektórych miastach działali kapłani-teologowie, którzy opracowali naukę o naturze Bogów, świata, ich pochodzeniu. Tworzyli rodziny Bogów, łącząc ich w pary, trójki, ogdoady (ósemki), enneady, czyli grupy dziewięcioosobowe, i nawet większe. Bogowie najbardziej znanych ennead mieli być Bogami najstarszymi. Przypominali uosobione elementy natury. Takie filozoficzne pomysły kapłanów znała i rozumiała wąska grupa myślicieli i władców. Sami faraonowie utożsamiali się z Bogiem Horusem oraz byli synami Boga Re. Otaczały ich wcielenia bogini Hathor. Dobierali też dla siebie i państwa imiona osobiście cenionych Bogów albo patronów miejsc, które aktualnie były stolicami całego Egiptu (np. Bóg Amon). Tu także istniała tendencja do łączenia Bogów w pary: Amon-Re, trójki: Amon-Re-Harachte.

Jednakże ten typ myślenia doprowadził kapłanów do błędu, którego zapłatą, jak dobrze wiemy, był zmierzch religii, którą wyznawali. Na skutek mieszania się kultur w okresie starego państwa, nastąpił całkowity rozkład władzy, doszło do podziałów na tle religijnym, a na końcu do wpuszczenia zagranicznych myślicieli i filozofów w administracje i do świątyń, co doprowadziło do wydostania się wiedzy, i tak już okaleczonej przez ostatnie kilkaset lat, z wewnątrz Egiptu. To przypieczętowało jego klęskę. Pieniądz i odejście od wierzeń ojców ukarało Egipcjan upadkiem ich prestiżu na arenie międzynarodowej i zatrzymanie rozwoju nad teologią religii, której początki wbrew przewidywaniom większości badaczy czasów nowożytnych sięgają w przeszłość o wiele dalej.

Oto prezentacja wiary, która zwalczana przez muzułmanizm w ciągu ostatnich 2000 lat przetrwała nie na skale, lecz w pamięci, przekazywanej z pokolenia na pokolenie, i przechodząca ewolucje, która uczynić z niej może religię najbardziej godną człowieka, gdyż przemawiającą przez niego samego. Religia w Egipcie przeszła przez typowe dla religii antycznych stadium fetyszyzmu-totemizmu. Fetysze Praegipcjan rzadko miały postać roślin, cześciej - martwych przedmiotów, najczęściej zaś zwierząt. Przedmioty te lub istoty wzbudzały w Praegipcjanach podziw albo lek bądź tez były dla nich szczególnie pożyteczne. Od tych fetyszów i totemów wywodzi się znaczna większość późniejszych bóstw egipskich. W czasach przedhistorycznych zaczęto nadawać im kształty ludzkie (antropomorfizm). Najczęściej pozostawiano antropomorficznemu bóstwu jego dawna zwierzęcą głowę, niektóre zaś bóstwa obok postaci antropomorficznej zachowały także swa postać zwierzęca. Pewne bóstwa egipskie od najdawniejszych czasów miały tylko postać ludzką. I to jest fakt zastanawiający nie tyle mnie, co ludzi uważających, że te bóstwa, albo raczej Bogowie, istnieli naprawdę i rozporządzali Egiptem 11 tyś. lat pne. Pierwotni Bogowie Egiptu byli Bogami opiekuńczymi i nominalnymi władcami drobnych państewek, które istniały tu w czasach przedhistorycznych. Z tamtych czasów przetrwały w podaniach wątki dotyczące tzw. Wojny Bogów, na którą dowody zostały znalezione na terenie dzisiejszego Iraku.

Bogów jarzmo

Istotą, Bogiem, imieniem powtarzającym się najczęściej w najwcześniejszych podaniach i legendach praegipcjan był Ptaha, stwórca świata mocą myśli i słowa. Jego pochodzenie jako istoty człekokształtnej nie jest nam wiadome. Z przesłanek zawartych w pismach Racho wiemy tylko, ze mieszkał wśród gwiazd, podobnie, jak pozostali Bogowie. Dowiadujemy się ponadto, że Pataha, był jednym z najbardziej lubianych władców starożytnego państwa. Ptaha rządził w tym samym czasie, co Set, pan burzy i piorunów. Gdy jego rządy opisuje się jako rzeczywistość nie do wyobrażenia współczesnym, gdy okolice dzisiejszej Gizy otaczały jeziora lawy, a wokół unosił się gryzący dym, rządy Ptaha, którego państwo zajmowało południową część dzisiejszego Egiptu, opływały w bogactwa, urodzaj, i szczęście mieszkańców. W pismach piramid występują wzmianki o dobrowolnych przesiedleniach ludzi mieszkających w państwie Seta, do krainy Ptaha.

Tytani

W wielu religiach występują relacje opisujące czasy, zanim Bogowie zeszli na ziemię. Najwięcej przesłanek na ten temat znajdujemy w mitologii starożytnej Grecji, oraz, co zostało niedawno odkryte, na tablicach glinianych zapisanych pismem klinowym a odnalezionych w sławetnym mieście Ur. Tablice te oprócz genezy powstania człowieka, przypowieści występujących w biblii, a także dziwacznego spisu królów miasta Ur zawierają opisy relacji pomiedzy Bogami, a istotami wyższymi, które, jak mozna sie domyślać, sa od nich doskonalsze pod wieloma względami, a miedzy innymi pod tym, ze postać przez nich przyjmowana była dowolna, ale zawsze doskonała w swej formie. Nic więcej na temat tych bytów nam nie wiadomo. Możemy sie domyślać, w trakcie poszukiwania śladów ich istnienia, że cechowały je miłość ku ludziom a także silne poczucie więzi z nimi, która to więź objawiała sie ochroną, jaką obdarzali oni ludzi przed Bogami, a także faktem, że nader często zamieszkiwali pomiędzy nimi. Potwierdzenia możemy doszukiwać się w mitologii starożytnych egipcjan. Jest tam mowa o tym, że naczelna wladze nad swiatem sprawowal pierwotnie Re, któremu zazdroscili jej pozostali Bogowie z "wielkiej dziewiatki". Re grozila równiez zlosc ludzka. Kiedy sie zestarzal, ludzie uknuli przeciwko niemu spisek. Doszlo to do wiadomosci Re, który zwolal na narade bóstwa: Szu, Tefnut, Geb, Nut i Nun, i posluchawszy ich "skierowal swe oko na spiskowców". Spiskowcy w poplochu uciekli na pustynie, a Re wyslal na ziemie "swe oko", boginie Hathor, aby scigala winnych. Hathor dokonala tak straszliwej masakry, ze sam Re zaczal litowac sie nad ludzmi i zapragnal ocalic tych, co jeszcze pozostali przy zyciu. Uzyl tedy podstepu. Gdy strudzona rzezia Hathor usnela, Re rozlal niedaleko miejsca, gdzie schronili sie ludzie, piwo koloru krwi. Na drugi dzien Hathor znowu zstapila na ziemie, by dokonczyc krwawego dziela. Zainteresowalo ja piwo rozlane przez Re; zaczela sie przygladac swemu odbiciu w kaluzy, potem skosztowala piwa, a zasmakowawszy w nim, upila sie i nie mogla juz rozpoznac ludzi. Re nie wykorzystal swego zwyciestwa nad ludzmi. Niewdziecznosc ludzka odczul tak gleboko, ze postanowil zrezygnowac z rzadzenia swiatem. Na prosbe Re jego córka Nut (która zazwyczaj wyobrazano jako krowe lub jako mloda, piekna kobiete) tak wygiela grzbiet, ze siedzacy na nim bóg uniósl sie w niebo. Ale Nut bylo bardzo niewygodnie w tej pozycji, totez Re wydal bogu Szu polecenie, aby podtrzymywal jej brzuch.

Powyższe nie świadczyło by o niczym, gdyby nie fakt, że Bóg Re, na rytach jeszcze sprzed okresu starego państwa, z czasów toteizmu, z ustroju wspólnoty pierwotnej, jest przedstawiany w ten sam sposób, co Bóg Ptaha, a mianowicie bez charakterystycznej dla pozostałych Bogów Egipskich zwierzęcej głowy. Bóg Ptaha nigdy, zaznaczam- NIGDY nie byl przez ludzi przedstawiany jako fetysz, podobnie, jak Bóg Re. Oboje są natomiast przedstawiani jako wysocy mężczyźni, z ogolonymi głowami, berłem w ręku i złotej szacie uznawani za stwórce nie tylko swiata i ludzi, lecz takze wszystkich sil podtrzymujacych zycie oraz za twórcę regół ludzkiego wspólżycia. Są to bardzo silne podstawy, by obie te osoby uważać za jedną i tę samą. Wyobrażenie Boga Re jako słonecznej tarczy ma swoje początki dopiero w czasach XIV dynastii.

Dlaczego jednak ludzie odwrócili się od Re??? Lub też, jak kto woli, Ptaha???

Jeśli przyjmiemy, że Ptaha (Re) był tzw. Tytanem, wytłumaczenie jest bardzo proste: Ptaha mimo swoich umiejętności interpretowanych jako moc magiczna, różnił się od ludzi, i to nie tyle z wyglądu, gdyż miał postać ludzką, ale ze względu na zachowanie, które odbiegało od tego, jakie preferowali ludzie. Wiemy dobrze, że człowiek w swej naturze jest tak podły, że wszystko, co inne, jest mu obrzydliwe. Poza tym Ptaha zrobił coś, co ludziom się nie spodobało...

Wyrzekł się ich, a następnie opuścił, gdy ludzie zaczęli czcić tych, co podarowali im wiedze, a nie tylko pomagali. Ptaha nie miał zamiaru dzielić się tym, co wiedział z ludźmi. Sądził zapewne, że człowiek, by nie zniszczyć samego siebie, powinien sam dojść do odpowiedniego poziomu technologicznego, który pozwoli m zapomnieć w przyszłości o przeszłości. Jego zamierzenia sie sprawdzają. Sami odkryliśmy potęgę atomu, i sami daliśmy sobie rade, by wykorzystać ją w słusznych celach....

Egipcjanie przypisywali swym bogom psychike ludzka ze wszystkimi jej ulomnosciami, starzenie sie, choroby i smierc. W egipskich legendach dotyczacych pradziejów ludzkosci wyraznie wystepuje poglad, ze powinnoscia czlowieka jest okazywanie bogom nalezytego szacunku, a wiec oddawanie im czci. Naruszenie tego obowiazku jest grzechem, który sciaga na czlowieka gniew bozy i kare. Ale powinnosc czlowieka nie ogranicza sie do samego oddawania czci bogom. Juz w czasach Starego Panstwa Egipcjanie uwazali, ze obowiazkiem czlowieka jest przestrzeganie pewnych nakazów bozych. Katalog tego rodzaju obowiazków ludzkich znajduje sie w "Ksiedze umarlych", w postaci tzw. spowiedzi negatywnej. Kara za naruszenie tych przepisów prawnych, moralnych i obyczajowych byly choroby i inne nieszczescia zsylane na grzesznika przez zagniewanych bogów. Dlatego tez w jednej z modlitw egipskich zawarta jest nastepujaca prosba do boga:
"Nie karz mnie za moje liczne grzechy!"
W wypadkach kiedy chorobe czy nieszczescie trudno bylo wytlumaczyc grzechem popelnionym przez czlowieka, Egipcjanin wierzyl, ze albo jest ona skutkiem postepku sprzecznego z nie znanym zyczeniem boga, albo tez spowodowaly ja zle duchy lub tajemnicza sila tkwiaca w róznych przedmiotach. Uciekal sie wiec czesto do pomocy wyroczni, by sie dowiedziec, czego chce bóg, lub staral sie zabezpieczyc przed zlymi demonami i dzialaniem tajemniczej sily, a równoczesnie pozyskac sobie dobre demony. Tu wlasnie przychodzila Egipcjaninowi z pomoca magia, która odgrywala w jego religii niezwykle doniosla role. Powstaly bogate zasoby zaklec i recept magicznych, szeroko rozpowszechnily sie najrozmaitsze amulety. Rozzuchwaleni i pozbawieni skrupulów znawcy magii - kaplani - zaczeli przypisywac sobie wladze nad silami nadprzyrodzonymi i dla osiagniecia zysku gotowi byli uzywac tej rzekomej wladzy na szkode czlowieka. W zwiazku z doniosla rola magii duze znaczenie mialo w religii starozytnego Egiptu bezbledne wypowiadanie pewnych ustalonych formul i wykonywanie scisle okreslonych obrzadków o charakterze magicznym. W ten sposób dominujaca cecha tej religii stawal sie formalizm, potegowany jeszcze przez oficjalny kult boga panstwowego. Formuly magiczne i amulety towarzyszyly Egipcjaninowi nie tylko za zycia. Powszechna wsród Egipcjan byla wiara w zycie pozagrobowe, napawalo ich ono jednak lekiem. Poglady Egipcjan na istnienie swiata pozagrobowego ulegaly w ciagu wieków powaznym zmianom. Najstarszy wydaje sie poglad o istnieniu tego swiata pod ziemia. Za czasów Starego Panstwa, kiedy wladza faraonów i otaczajacy ich dwór nabraly szczególnego blasku, kaplanom egipskim wydawalo sie niewlasciwe umieszczac faraona i wielkich dygnitarzy w ponurym swiecie podziemnym razem ze zwyklymi smiertelnikami. Mysl ta znalazla swój wyraz w napisach na scianach piramid z czasów V i VI dynastii (w tzw. "Tekstach piramid"), które glosza, ze faraon i mozni tego swiata kontynuuja swe zycie w swiecie gwiazd zwanym Dat lub Duat. Tam nastepuje utozsamienie dusz zmarlych królów i wielmozów z gwiazdami. Istnienia swiata podziemnego jednak nie kwestionowano. Koncepcja zycia pozagrobowego w ujeciu kaplanów z Heliopolis miala charakter wybitnie elitarny i nie obejmowala zwyklych smiertelników. Koncepcja ta nie przyjela sie jednak i legenda o Ozyrysie cieszyla sie zawsze wieksza popularnoscia niz uczone wywody kaplanów. Ozyrys-Chentimentiu, "naczelnik zachodnich", czyli "wladca umarlych", odniósl calkowite zwyciestwo. W czasach Nowego Panstwa uznano ostatecznie istnienie podziemnego swiata zmarlych i tam umieszczano kraine szczescia Iaru. Niesmiertelnosc i dusze ludzka pojmowali Egipcjanie odmiennie niz inne ludy. Wedlug pogladów egipskich czlowiek sklada sie z imienia, ciala, serca, cienia i potegi (sily zyciowej) oraz trzech elementów zwanych: "swietlany", ba i ka. Trudno jest dokladnie ustalic, co oznaczaly terminy "swietlany", ba i ka. Termin "swietlany" oznaczal przypuszczalnie tkwiaca w czlowieku nadnaturalna, boska sile, termin ba - dusze ludzka, termin ka zas "cialo astralne" czlowieka (jego ducha, a nie materialnego sobowtóra) i zarazem jego ducha opiekunczego. Cien czlowieka uwazali Egipcjanie za zródlo mocy seksualnej. Na podstawie dotychczas znanych zródel nie mozna jeszcze ostatecznie rozstrzygnac, jak wyobrazali sobie Egipcjanie wzajemny stosunek poszczególnych elementów osobowosci ludzkiej. Wierzyli oni, iz po smierci czlowieka dusza przybiera ksztalt ptaka z ludzka glowa, krazy w poblizu grobu i od czasu do czasu odwiedza cialo zmarlego, który dzieki temu odzyskuje zdolnosc poruszania sie i przybierania róznych ksztaltów. Uwazali takze, iz ka i cien nie opuszczaja czlowieka po smierci oraz ze cialo zmarlego stanowi mieszkanie ka, a zycie pozagrobowe czlowieka trwa dopóty, dopóki to mieszkanie nie ulegnie zniszczeniu.

Religia egipska to dziwaczny zlepek fetyszyzmu, totemizmu, animizmu, politeizmu, henoteizmu i panteizmu, kryjacy w sobie szczytowe osiagniecie religijnej mysli ludzkiej, idee laskawego stwórcy i sprawiedliwego pana wszechswiata, jedynego Boga w wielu osobach, idee jednoczaca wszystkie systemy teologiczne Egiptu. Religia egipska przez wiele wieków wywierala bardzo silny wplyw na religie Izraela. Swiadcza o tym zarówno dane archeologiczne, jak i wzmianki w Starym Testamencie, a biblijnym "zlotym cielcem" jest zapewne egipska bogini Hathor. Religijne koncepcje egipskie fascynowaly tez Greków, którzy w ich najwiekszych dziwactwach i sprzecznosciach doszukiwali sie mistycznego sensu. W swiecie hellenistycznym i rzymskim mit ozyrianski cieszyl sie wielka popularnoscia, a bogowie z kregu Ozyrysa swiecili tam niezwykle triumfy. Szczególnie wielki byl triumf Izydy. Utozsamiano ja z kazda znana wówczas boginia czy ubóstwiona kobieta i nazywano wszechmogaca królowa zamieszkanego swiata i gwiazda morza. Izyda stala sie uosobieniem wdzieku, piekna, prawdy, madrosci i milosci. Dla mezczyzn stanowila personifikacje tych wszystkich wartosci, jakie widzieli w kobiecie, dla kobiet zas byla patronka niezwykle bliska sercu, zona i matka, której wiernosc i dobroc wyszly zwyciesko z próby cierpienia. Kult Izydy trwal jeszcze przez dlugi czas po uznaniu chrzescijanstwa za rzymska religie panstwowa, a potem wyznawcy tej bogini z niezwykla latwoscia stali sie czcicielami Matki Boskiej. Zdarzalo sie nawet, ze posagi Izydy, przedstawiajace mloda, pelna uroku kobiete z dzieciatkiem na reku, sluzyly pózniej jako posagi Madonny.

Oto fragment mojej stopy, he he he :)))))))) Wiecej wam nie oplaca sie w tej chwili dawac, bo nie zrozumiecie. Najpierw zrozumcie to, bo jak Apis wroci, to przepyta....
Kto bedzie z tego gowno wiedzial, to nie zrozumie wiecej. Zaznaczam, ze to dopiero wierzcholek gory lodowej. Wyslalbym wam wiecej, ale nie jestem chamem i szanuje modemowcow. Dobralem powyzszy material tak, byscie, kto chce i potrafi oczywiscie, mogli zrozumiec. Zgadzam sie, ze moze tam wystapic wiele niejasnosci, ale jak zaczalbym je tlumaczyc, wyszlo by ich o wiele wiecej, a potem jeszcze wiecej. Jednak zareczam, ze wszystko bym wytlumaczyl, a koniec i sens okazal by sie banalnie prosty... Kiedys tak na pewno zrobie, a na razie zacznijcie miec blade pojecie o tym, kogo na psr gosciliscie, he he he :o)))))))

udostepnil
Arcykaplan Ptaha, kaplan Anubisa, spadkobierca nauk Achite, Gaffir'e Bogow, Kari're'thep Ozyrysa i poddany pha're Imho'thepa V, Apis, znamie Bogow, najstarszy z najstarszych

strona głowna