Quebec, francuskojęzyczna prowincja kanadyjska, była pod kościelnym butem od momentu utworzenia. Anachroniczny system religijno-społeczny powodował ogromne zacofanie Quebec'u w porównaniu z innymi prowincjami Kanady, nie wspominając już o zapóźnieniu względem USA.

Rządy Maurice'a Duplessis'a (1890-1959), religijnego ciemniaka, spiętrzyły wzrost niezadowolenia u tych, co mieli mózgi, i, w szczególności, u tych, którzy podróżowali, mieszkali oraz studiowali poza Quebekiem. Po śmierci Duplessisa młodzi i zbuntowani politycy kebeccy przeprowadzili tzw. "cicha rewolucję"(1960 - 66).

Bezkrwawo odsunięto "czarnych" od polityki, zreformowano szkolnictwo, szpitale, znacjonalizowano produkcje energii elektrycznej itd. Tak po cichu, "czarni" dostali potężnego "kopa". Od lat nie maja żadnego wpływu ani na politykę ani na gospodarkę. Nie liczą się, pozostały po nich smród oraz świętojebliwe nazwy miejscowości.

Kościoły świecą pustka, są zamykane, wyburzane lub przerabiane na restauracje, kluby, luksusowe mieszkania. Podobnie dzieje się z setkami okazałych budynków, które kiedyś należały do kościoła.

Niegdyś ciemiężony Quebec jest obecnie nowoczesna prowincją, w której przyjemnie się żyje. Mam nadzieję, że w najbliższych latach i nasz naród zacznie trochę myśleć i że wyzwoli się spod koszmarnej wewnetrznej okupacji.

Po tym wstepie... proszę obejrzeć załącznik, który obrazuje, jak w Quebec'u przed "cicha rewolucja" przyjmowano duszpasterza i... jak zapewne czyni się nadal w polskim ciemnogrodzie .

Kebeccy "czarni" byli podobnie rozwydrzeni, jak ich obecni polscy "powołani po fachu" i wtykali swoje brudne paluchy w sprawy rodzinne. Zmuszali kebekow do wielodzietności. Opowiadano mi, że nie tylko zwalczali antykoncepcję, ale nawet zestawiali razem łóżka współmałżonków, którzy spali osobno. I... często wpadali na kontrole sypialniane!

Równocześnie kwitła pedofilia i popełniano inne zbrodnie seksualne, które obecnie są ujawniane. "Czarni" zbrodniarze , często już sędziwi, tłumaczą się teraz przed sądem. W związku z tym, wielokrotnie słyszałem, w reportażach rtv, aksamitny i nektarowy "tenor ambonowy".

Zbigniew Moyseowicz


strona głowna