Andrzej Nowicki

O zestawie 6710 haseł w Chińskim słowniku religioznawczym Zongjiao Cidian (Shanghai 1983)

Przedmiot i podmiot badań naukowych

Każdą książkę naukową uważa się przede wszystkim za źródło informacji o przedmiocie, którym się ona zajmuje. Nie zawsze zdajemy sobie sprawę z tego, że jest ona również bogatym źródłem informacji o swoim autorze. Dotyczy to także prac zbioro­wych, dzięki którym poznajemy zainteresowania nie jakiegoś jednego badacza, ale całego zespołu.

 Wśród prac zbiorowych szczególne miejsce zajmują słowniki i encyklopedie re­ligioznawcze. Przeważnie zagląda się do nich wtedy, gdy potrzebna jest nam informacja o jakimś jednym spośród wielu tysięcy przedmiotów badań religioznawczych. Na­tomiast osoba zajmująca się religioznawstwem może taki słownik przestudiować w ca­łości nie tylko w celu poszerzenia własnej wiedzy o religiach świata, ale także w celu poznania zainteresowań i horyzontów poznawczych zespołu autorów, a zwłaszcza ich sposobu kategoryzacji tego, co zauważają na obszarach będących polami ich ba­dań. Największą korzyść odniesiemy wówczas, gdy porównując z nim na­sze sposoby kategoryzowania bada­nych zjawisk skoncentruiemy się nie na podobieństwach, lecz na różni­cach, i nie na zauważanych lukach w ich wiedzy czy zainteresowaniach, ale na tym, co może poszerzyć nasze własne horyzonty i pola badań.

Spróbujmy w taki właśnie spo­sób podejść do Chińskiego Słownika Religioznawczego. Mam przed sobą wydanie z roku 1983, ale chyba mimo upływu dwudziestu lat nie było w ję­zyku polskim publikacji informującej o jego zawartości. A prócz tego: z istnienia prac drukowanych w wieku XXI nic wynika wcale, ze prace drukowane w dru­gie! połowie XX wieku nie mają żadnej wartości.

 

Ogólne informacje o Zongfiao Cidian

Redaktorem naczelnym słownika był Ren Jiyu (ur. 1916), jeden z przywódców Chińskiego Stowarzyszenia Ateistów, od roku 1979 dyrektor Instytutu Religii Świata (Research in World Religions), autor Historii filozofii chińskiej i Szkicu o dziejach myśli buddyjskiej za panowania dynastii Han i Tang. Zespół autorów haseł i redakto­rów liczył 66 osób. Przedmowa została napisana we wrześniu 1981 roku. Do drukarni przekazano tekst l grudnia 1981, druk ukończono 2 maja 1983. Wydana w jednym tomie całość liczy 1461 stron, na których znajdujemy: tytuł i skład współpracowników (s. 1-2), 11 ilustracji (s. 1-8), przedmowę i wstęp (s. 1-2), spis treści (s. l), skorowidz kolejności znaków chińskich, od których rozpoczynają się poszczególne hasła (s. 2-8). skorowidz tytułów chińskich (s. 1-97), właściwy tekst (6710 haseł i 208 odsyłaczy, s. l -1168), skorowidz alfabetyczny słów nie-chińskich z przekładem na znaki chńskie (s 1169-1265), skorowidz alfabetyczny około 870 sylab (w transkrypcji pinyin). od któ­rych rozpoczynają się hasła (s. 1266-1276), wykaz haseł (w języku chińskim) w ukła­dzie systematycznym (s. 1277-1343), stopka wydawnicza (s. 1344). Razem znaków drukarskich l 450 000.

 

Liczba haseł poświęconych poszczególnym religiom

Trzynastu religiom poświęcono w Chińskim Słowniku Religioznawczym 6060 haseł, co stanowi ponad 91% całego zestawu. Na pierwszych czterech miejscach znajdują się:

 

buddyzm (fojiao) - 2505 haseł (=37%)

chrześcijaństwo (jidujiao) - 1580 (=23,5%)

islam (yisilanjiao) - 802 (=12%)

taoizm (daojiao) - 708 (=10,5)

 

dalsze miejsca zajmują:

 

hinduizm (yindujiao) - 144 (=2%)

sintoizm (shendaojiao) - 105

judaizm (youtaijiao) - 78

zoroastryzm (suoluoyasidejiao) - 43

manicheizm (manijiao) - 32

sikhizm (xikejiao) - 24

dżinizm (qinnajiao) - 18

Grecja (xila) i Rzym (luoma) - 126

 

Zwierzeń „egzotycznych" każde ma przeważnie tylko jedno hasło.

Obecność poetów, rzeźbiarzy, malarzy, kompozytorów, architektów

 

Bernini, wzm. w haśle: Sheng Bide Datang (Bazylika św. Piotra), s. 359;

Bramante, wzm. w haśle: Sheng Bide Datang, s. 359;

Dante (Danting) Alighieri (1265-1321), s. 540;

Dawid, Księga Psalmów (Shi pian), s. 701;

Firdausi (Feierdaosi), s. 1013;

Hafiz (Hafeizi ok. 1325-1390), s. 778;

Hezjod (Hexiede), wzm.w haśle: Kukeluopusi (Cyklop), s. 568;

Homer (Hema), Iliada (Yiliate), Odysea (Aodesao), s. 461;

Leonardo da Vinci (Fenji lub Fenqi, 1452-1519), Ostatnia Wieczerza (Zuihouwan), s. 1016;

Michał Anioł (Mikailang) Buonarroti (1475-1564), s. 461;

Palestrina (Palaisitelina) Giovanni Pierluigi da (1525-1594), s. 656;

Rafael (Lafeier) Sanzio (1483-1520), dzieła: Madonna Sykstynska, Teologia (shenxue). Filozo­fia (zhexue), Prawo (fału), Poezja (shi), s. 644;

Rumi (Lumi), Ibn al-Rumi Dżalaluddin (Zhalading, 1207-1273), s. 1025;

Rygweda (Lijufeituo), s. 957;

Salomon (Suoluomen), Pieśń nad pieśniami (Yage), s. 680;

Verochio (Fuluojie) Andrea (1435-1488), wzm. W haśle Fenji (Leonardo), s. 501-502

Wren Christopher (1632-1723), wzm. w haśle: Katedra św. Pawła (sheng Boluo) w Londynie, s.360.

 

Architektura sakralna, m.in.

Bazylika św. Piotra (Sheng Bide Datang) w Rzymie, s. 359;

Biyunsi - Świątynia Lazurowych Chmur w Pekinie, s. 1102-03;

Budalagong (Zamek Budala) w Tybecie (Xizang) s. repr. na s. nlb 7;

Cerkiew Błogosławionego Wasyla (Shentian Wasili Datang) w Moskwie, s. 195;

Cerkiew Matki Bożej w Moskwie (Mosike Sheng Mu ansi Datang), s. 857;

Hagia Sophia w Istanbule, s. 361;

Jingangbaozuota - Pagoda Diamentowego Tronu w Pekinie, s. 1102-03;

Katedra w Kolonii (Kelong Datang), s. 794;

Katedra w Mediolanie (Milan Datang), s. 460;

Katedra św. Pawła (Sheng Baoluo) w Londynie, s. 360;

Klasztor Shaolin, s. 181;

Opactwo Westminsterskie (Weisiminsite Jiaotang), s. 765;

Putuoshanduobaota-Świątynia wielu skarbów na górze Putuo w prowincji Zhejiang, s. 1046-47;

Yonghegong - Klasztor Pałacu Harmonii i Pokoju w Pekinie, s 1091.

 

Warto zapamiętać kilka terminów: świątynia - si, pagoda - ta, kościół - jiotang, katedra - datang, cerkiew - zhengjiaotang, meczet - libaisi.

 

Uwagi końcowe

Poznanie struktury zainteresowań chińskich religioznawców, którzy opracowali Zongjiao cidian może być pomocne w przezwyciężaniu europocentrycznego modelu religioznawstwa. Rzucającą się w oczy odmienność zainteresowań można zaakcepto­wać, ale oczywiście tylko w tej mierze, w jakiej jest ona dobrze uzasadniona położeniem geograficznym, historią i sytuacją wewnętrzną Chin. Nie budzi więc spirzeciwu fakt, że buddyzmowi, islamowi, taoizmowi, hinduizmowi, sintoizmowi i wierzeniom mniejszości narodowych poświęcono łącznie ponad 66% ogólnej liczby haseł. Nie dziwi też obfitość haseł poświęconych chrześcijańskim misjonarzom, którzy przeby­wali w Chinach i mają niewątpliwe zasługi w dziedzinie zapoznawania Chin z kulturą europejską, a Europejczyków z kulturą chińską.

Trudno zaakceptować te aspekty odmienności, które nie mają dobrego uzasadnienia.

Zacznijmy od zespołu dyscyplin religioznawczych. W realizowanym przez Zong­jiao cidian modelu jest tylko etnografia (wierzenia i kulty różnych ludów) i cztery histo­rie: historia instytucji religijnych, wojen religijnych, teologii i wybranych działów religioznawstw,. Nie ma więc ani jednego hasła z zakresu psychologii religii, socjologii religii i filozofii religii. O takich badaczach, jak W.James, S. Freud, C. G. Jung, E. Fromm, E. Durkheim. M. Weber, B. Malinowski nie ma nawet wzmianki. Zlekceważony został olbrzymi wkład filozofów w badanie religii. Tacy filozofowie, jak Vanini, Spinoza, Holbach, Hegel a zwłaszcza Feuerbach, nie zostali nawet zauważeni. To nie jest godna szacunku odrębność spojrzenia, ale przykład ignorancji.

Gdyby w Zongjiao cidian nie było ani jednej wzmianki o Polsce, nie wypadałoby protestować: wobec ogromu Chin i kilku tysięcy lat istnienia kultury chińskiej jesteśmy małym krajem, którego można nie zauważyć. Rzecz jednak w tym, że zamiast przemil­czeć nasze istnienie podano kilka informacji, które w sumie dają całkowicie fałszywy ob­raz kultury polskiej. Czytelnik szukający informacji o Polsce sięgnie przede wszystkim do hasła: Polska Jest w tym Słowniku jedno hasło, które zaczyna się od tego słowa (Bolan), zawiera ono jednak wyłącznie informację o ...Polskim Kościele Prawosławnym. O tym, że w Polsce istnieją także inne wyznania, nie mówiąc już o polskich bezwyznaniowcach, wol­nomyślicielach i ateistach, nie ma ani słowa. Ani na hasło, ani nawet na wzmiankę, nie zasłużył ani jeden z polskich świętych, ani jeden z polskich dostojników kościelnych, ani jeden z polskich religioznawców, ani jedna z typowo polskich wspólnot religijnych (Bra­cia Polscy, mesjanizm, mariawityzm). Własne hasło ma tylko jeden Polak, misjonarz, Michał Boym, a krótkie wzmianki otrzymali Hieronim Zahorowski (za antyjezuickie Monita secreta) i dwaj polscy królowie: Zygmunt II i August III. Prócz tego można dowiedzieć się, że w Polsce działali Faust i Lelio Socynowie (ze wzmianką o Katechizmie Rakowskim), że Polskę odwiedził w 1729 roku francuski religioznawca, Jean Astruc i że w Polsce Izrael Ben Eliezer Baal Szem Tow stworzył Haxidepai (chasydyzm).

Kiedy oddawano Słownik do druku, papieżem był już od przeszło trzech lat Po­lak. Nie ma na ten temat nawet krótkiej wzmianki, a przecież w słowniku religio­znawczym powinna być informacja o tym, kto stoi na czele Kościoła katolickiego (zwłaszcza, że są informacje o Janie XXIII i Pawle VI).

Podobnie jest z filozofią. Tylko jedno jedyne hasło zaczyna się od tego słowa (zhexue). Ale dotyczy ono wyłącznie średniowiecznej filozofii arabskiej. Pojawia się w tym haśle tylko jedno imię Ibn Ruszd (Awerroes), jakby nie było innych filozofii poza arabską ani innych filozofów poza Awerroesem.

Zajrzyjmy jeszcze do hasła: Kult ciał niebieskich (Tianti chongbai), z którego można się dowiedzieć, że jest to kult Słońca, Księżyca, Gwiazd i Gwiazdozbiorów. W haśle tym jest odsyłacz do haseł: Mezopotamia i Egipt, jakby nie było ubóstwio­nych ciał niebieskich w innych religiach (a przecież mają swoje hasła Helios i Apollo). Nie ma w Słowniku hasła: astralistyka, nie otrzymał hasła ani jeden astralista. Z wy­bitnych religioznawców rzuca się w oczy brak takich nazwisk, jak Raffaele Pettazzoni, Angelo Brelich, Vittorio Lanternari.

Nie można usprawiedliwiać tych usterek brakiem miejsca. Zaśmiecono Słownik mnóstwem haseł poświęconych dziesięciorzędnym pisarzom chrześcijańskim, staro­żytnym i średniowiecznym, a także angielskim i amerykańskim teologom protestanckim i przywódcom sekt z jeszcze dalszych rzędów. Można więc mieć pretensje o to, że nie umieszczono w Słowniku takich współczesnych teologów „z pierwszych rzędów" jak Thomas J.J. Altizer (The Gospel of Christian Atheism), John A.T. Robinson (Honest to God), Emmanuel Mounier, Jean Lacroix, Giulio Girardi, Cornelio Fabro, Italo Mancini, Luigi Bogholo, i dla takich filozofów religii, jak Ernst Bloch czy Aldo Capitini. Dlaczego nie ma teologii nadziei ani teologii wyzwolenia?

A z wcześniejszych stuleci, dlaczego nie ma Wielkiej Rewolucji Francuskiej, dechrystianizacji Francji i kultu Rozumu z roku 1793? Dlaczego nie otrzymał hasła Auguste Comte, twórca Religii Ludzkości? Dlaczego nie zauważono Brazylijskiego Kościoła Pozytywistycznego? Dlaczego nie ma w Słowniku masonerii ani Wielkiego Architekta?

Dobrze się stało, że mają swoje hasła spaleni na stosie Arnaldo z Brescii, Jan Hus, Hieronim z Pragi, Miguel Servet, ale dlaczego nie ma Doleta, Vaniniego, Kazi­mierza Łyszczyńskiego?

Innym typem usterek jest angielska lub francuska transkrypcja wielu imion i na­zwisk. Dlaczego Czech Hieronim z Pragi figuruje jako Jerome de Prague, a hiszpański mistyk Jan od Krzyża jako John of the Cross? Również chińska transkrypcja niektórych znanych nazwisk musi budzić sprzeciw, na przykład Renan nie wymawia się żuinan. Błędna jest transkrypcja wielu słów greckich (np. Psyche -Saiqi, Tyche -Taiqi).

Przejdźmy jednak do tego, co w Zongjiao cidian jest najcenniejsze, a czego nie znajdziemy w innych słownikach. Prawdopodobnie największą wartość ma bogactwo informacji o buddyzmie, islamie i hinduizmie, łącznie 3450 haseł, a więc ponad poło­wa całego zestawu. Ale te hasła w omówieniu pominąłem, ponieważ zdaję sobie spra­wę z braku własnych kompetencji do ich oceny. Na pierwszym miejscu postawiłbym informacje o wierzeniach i kultach 29 mniejszości narodowych. Ale tych mniejszości jest więcej; nie znalazłem informacji o wierzeniach ludów Zhuangzu [13 378 162], Ujgurów [5 219 112], Dongzu [l 425 100]. Dongxiangzu [279 397], Mulaozu [90 426], Xibezu [83 629], Salarów [679 102], Gelaozu [53 802], Maonanzu [38 135], Baoanzu [9 027], Menbazu [6 248], Luobazu [2 065]. Gaoshanzu [l 549] i innych. Cieszyłbym się, gdyby w następnym wydaniu luki te zostały wypełnione, ilość haseł z tego działu podwojona, a hasła znacznie rozszerzone. Cenne jest zauważenie relacji zachodzą­cych pomiędzy religiami a muzyką, poezją, malarstwem, rzeźbą, architekturą. Ale brak teatru i filmu, a Palestrina nie był bynajmniej jedynym kompozytorem. Należało dać hasła jeszcze dwudziestu innym kompozytorom. A zasługujących na hasła po­etów, malarzy, rzeźbiarzy, archtektów, ludzi teatru i filmu też można wymienić ze stu. Może pojawią się w następnym wydaniu. Na razie cieszmy się z tego, że istnieje Zong­jiao Cidian i zawiera 6710 haseł z wieloma cennymi informacjami.

 

skanowanie: legaba

strona główna