(prez. Duda pochwalił się, że ma zdjęcie z prez. Obamą - to było inspiracją dla mnie do napisania tego opowiadanka)

Budzę się; kurwa. Z USA wróciłam; mistrzostwo Świata zdobyte. Pewnie w TV o mnie mówią. Gdzie ten pierdolony pilot? Jest! Pyk włączam TV: siatkówka; pyk! siatkówka! pyk! piłka nożna; pyk; siatkówka.... co jest do kurwy nędzy; nic o mnie? pyk: tv-publiczna: ksiądz... pyk; drugi ksiądz; pyk! o! odmiana.... zakonnik! Wiadomości!.
O żesz kurwa!
Mówią na publicznej,że Prez. Duda sobie zdjęcia z Obamą zrobił?
To Obama se zrobił zdjęcia z prez. Dudą.
Publiczna TV obraża prezydenta!
Mówi, że prez. Duda ma już zdjęcie z Obamą; a teraz na szczycie NATO sobie drugie zrobi! Toż właśnie wróciłam z Białego Domu. Michelle mnie zaprosiła, by sie kuchennymi przepisami powymieniać. Wymieniamy się, bo ona też wegetarianka, a do pokoju wpada Barack i krzyczy do mnie:
- ab. chodź, chodź! coś zdobyłem!
- pewnie Iran - zgaduję?
- coś cenniejszego niż Iran!
- i gdzie to masz?
- w gabinecie!
- o kurwa! co Barack ma w gabinecie co jest cenniejsze niz Iran?
Dobra! Idziemy! Barack mnie puszcza przodem; kurde.... gabinet jak gabinet..... Barack pyta:
- widzisz?
- no widzę.... gabinet.... gdzie tu jest coś cenniejszego niż Iran?
Barack rozsiadł się za biurkiem i pyta:
- teraz widzisz?
Dotykam biurka.... zabytkowe; ale chyba nie jest cenniejsze niż Iran?
- na ścianę patrz! - krzyczy Barack.
- no, widzę, kurwa, boazeria.... boazeria cenniejsza niż Iran?
- w górę! - krzyczy Barack!
Podnoszę ślepia w górę....
- o! kurwa!
- Barack! masz zdjęcie z prez. Dudą!
- tak! - krzyczy Barack! - to cenniejsze niż Iran - kazałam powiekszyć; oprawić; niech każdy co tu przyjdzie, wie, że mam zdjęcia z prez. Dudą!
A TV Publiczno-katolicka obraża prezydenta!
------------
Nic; mistrzostwo Świata mam, ale grać trza.... lecę do Rzymu na turniej...
poniedziałek-sobota wszystkie partie wpieprzone.... a gówno, dupa i w ogóle...."mam kurwa mistrzostwo świata - reszta mi u dupy lata!"
Leżę sobie do góry brzuchem i wszystko pierdolę.... telefon! Toż mówiłam na recepcji; by do mnie nie dzwonić!
Kurwa! Nie odbieram!
Dryń! Dryń! Do kurwy jebanej nędzy; nie odpierdolą się?
Podnoszę słuchawkę:
- Co jest kurwa? mówiłam! "Nie dzwonić".
- Przepraszam mistrzynio - recepcjonistka - ale to bardzo ważny telefon!
O kurde.... Obama dzwoni! Jaki Obama? Obama nie ważny! To na pewno prez, Duda!
- To z Watykanu! Sekretarz papieża!
No.... Franciszek ma za uszami i to sporo; ale zmienił się; lubię nawet chłopa.... najbardziej go lubię, jak wysiada z samolotu i plecie, co mu ślina na język przyniesie....
- Łączyć!
- Mistrzynio! Papież chce cie jutro, zaprasza na obiad i partyjke; bo papież to zapalony szachista i feminista, i pragnie zagrać z mistrzynią.
- a nie przeszkadza panu papiezowi, że ja ateistka?
- nie ma żadnego problemu!

--------------
Niedziela; tup, tup, tup... idę do Watykanu. Gwardziści Szwajcarscy.... podchodzę, ręce w górę; niech mnie obmacają... a gwardzista gestem dłoni pokazuje, że mam wolny wstep.
Kurwa
Ali Agcę też wpuszczają bez obmacywania?
Wchodzę; wita mnie Franciszek; o żesz w mordę! Jak stół zastawiony! Franciszek mówi;
- wszystko wegetariańskie; wiem, że mięsa nie jesz. Ale zanim cos zjemy; może winka, na jedną nóżkę?
Polał.
No! To teraz na drugą nóżkę!
Polał znów....
- ab. słuchaj; mam prośbę wielką do ciebie; w zamian wpuszczę cię do lochów Watykanu....
O! Kurwa! Straszy lochami; dobrze nie jest....
- spokojnie; - nawija Franciszek! - tam mamy archiwum! Ty jesteś głodna wiedzy! Całe archiwum dla ciebie!
- a mogę pstrykać zdjęcia?
Franciszek się zasępił... by po chwili się rozpromienić!
- a pstrykaj sobie ile chcesz! Mam to dokładnie w dupie!
- to co? na trzecią nózke?
- na czwartą? - na piątą?
- Kurwa! Franek; polej na szóstą.... ale jaka to prośba?
Prez. Duda to szachista, zaproponuj mu partyjkę ze mną; chcę mieć zdjęcie z prezydentem! - Franek wczepił mi się w koszulę i łkał!
- Kanclerz Merkel ma zdjęcie z prez. Dudą, królowa Elżbieta ma zdjęcie z prez. Dudą; prez. Putin ma zdjęcie z prez. Dudą; cesarz Japonii ma z prez. Dudą.... a ja nie mam!
Zrobiło mi się żal człowieka.... ale, kurwa jego mać, jak mam mu to zdjęcie załatwić? Franek wczepił sie jeszcze bardziej w moją koszulkę:
- Ja już jestem stary człowiek; umrę niedługo; ja chcę, by nad moim łożem śmierci, wisiało moje zdjęcie z prez. Dudą! - łkał!
Kurwa!
Przed oczami postawiły mi sie płonące wici!
A w uszacvh zabrzmiały dudy bojowe.... tj. surmy bojowe...
- Franek! Kurwa; załatwię ci to. Polewaj na dziewiątą nóżkę! Na odwagę! Załatwię ci to Franek! Masz to jak w banku!
- W jakim banku? - spytał Franek.
- Franek; polej na dziesiąta nóżkę - masz to jak w SKOKu - to katolicki bank!
- Tylko, kurwa nie katolicki - zawył Franek.
- Dobra; polej na jedenastą nóżke.... i masz to jak w banku szwajcarskim w oczach Franka pojawiła sie nadzieja.
Poleję, jeszcze na dwunastą nóżkę! Tyle było apostołów.
Ale dwunasty to był Judasz? - zareagowałam....
- I chuj! To wypijmy za Judasza! - krzyknął Franek.
ab.

strona głowna