Kościół na usługach despotyzmu
Odezwa ZG SDKPiL, czerwiec 1905, Warszawa


Robotnicy! Z rozporządzenia arcybiskupa Popiela [3] księża agitują w kościołach przeciw ruchowi rewolucyjnemu i zwalają na nas winę za nieszczęśliwe położenie kraju.

Z powodu zbrodniczej wojny kraj nasz, jak i całe państwo, popadł w ruinę materialną, ludność ginie z głodu, setki tysięcy robotników nie mają zarobków. Robotnicy! Czy słyszeliście, żeby księża agitowali w kościołach przeciw rządowi, który tyle nieszczęść sprowadził na państwo całe i nasz kraj?

Na wojnie zginęły już i giną wciąż jeszcze dziesiątki i setki tysięcy ludzi. Co dzień rząd rzuca w bezdenną paszczę wojny miliony rubli, obarcza państwo nowymi pożyczkami i nowymi podatkami i w ten sposób powiększa coraz bardziej i tak już niesłychaną ruinę ludności w państwie i kraju naszym. Robotnicy! Czy słyszeliście, żeby księża agitowali w kościołach przeciw mordowaniu na wojnie braci i synów Waszych, przeciw zwiększaniu nędzy w kraju za pomocą coraz większych wydatków wojennych pożyczek i podatków?

Znękany tą wojną zbrodniczą, zgnębiony bezrobociem i nędzą, wywołanymi tą wojną, lud w całym państwie i kraju naszym domaga się natychmiastowego zaprzestania wojny. Ale car, dla którego lud jest tylko źródłem podatków i mięsa armatniego, chce wojny i śle coraz nowe masy ludu na rzeź, coraz nowe miliony rubli, wydarte ludowi, rzuca na zatracenie wojenne. A robotnicy wołając: precz z wojną! otrzymują od rządu kule, nahajki, więzienie. Robotnicy! Czy słyszeliście, żeby księża w kościołach agitowali przeciw rządowi, który nie zważa na głos znękanego ludu i wbrew woli ludu prowadzi dalej wojnę sprowadzającą na kraj nasz tyle nieszczęść?

Banda opryszków, zwanych rządem cara, wraz z całą zgrają czynowników wciąż jeszcze okrada państwo i lud. Przyznają to teraz nawet reakcyjne pisma rosyjskie i każde dziecko w Rosji wie już o tym. Robotnicy! Czy słyszeliście, żeby księża w kościołach agitowali przeciw rządom złodziei, okradającym całe państwo i kraj nasz, a przez to jeszcze bardziej powiększającym naszą ruinę materialną?

W dniu 1 Maja lud warszawski za pomocą demonstracji wypowiada głośno swoje żądania wolności, sprawiedliwości i braterstwa. Na rozkaz władz carskich ciemni żoładacy strzelają w bezbronny tłum demonstrujących, mordując kobiety, dzieci, starców. Robotnicy! Czy słyszeliście żeby księża agitowali w kościołach przeciw mordercom bezbronnych, przeciw rządowi zbirów?

Nie! Tego nie słyszeliście! Natomiast słyszeliście, że księża w kościołach zwalają winę nieszczęść naszych na rewolucyjnych robotników, na Socjaldemokrację. Pomimo przykazania o miłości bliźniego nie wygłaszają w kościołach mów przeciw wzajemnemu mordowaniu się bliźnich na wojnie. Pomimo przykazania: nie kradnij, nie agitują przeciw rządowi złodziei jawnie okradających lud. Pomimo przykazania: nie zabijaj, nie wygłaszają kazań przeciw mordercom, którzy na ulicach Warszawy, Łodzi, całego kraju, jak i całego państwa zabijają bezbronne dzieci, kobiety i starców. Według księży nie wojna i zbrodnie rządowe, nie gwałty i rabunki opryszków carskich, nie despotyzm polityczny jest przyczyną naszych nieszczęść obecnych, tylko my, co otwieramy ludowi oczy na zbrodnie i gwałty rządowe, co wołamy lud do walki przeciw rządom zbrodni i gwałtów.

Robotnicy! Jak widzicie, duchowieństwo nasze zamieniło ambonę kościelną na trybunę polityczną i z tej trybuny księża wygłaszają mowy w obronie policji i rządu carskiego. Jest to hańba, której lud pracujący nie powinien ścierpieć i nie ścierpi. Nie tylko robotnicy rewolucyjni, ale i robotnik wierzący, każdy robotnik katolik powienien jak najenergiczniej zaprotestować przeciw takiemu nadużywaniu wiary, przeciw wykorzystywaniu uczuć religijnych na rzecz policji i despotyzmu...

Pytamy się nie Was robotnicy, co już stoicie świadomie w obozie rewolucji i Socjaldemokracji. Lecz pytamy się Was, robotnicy, co uważacie się za katolików, co wierzycie w kościół- pytamy się Was, czy to jest uczciwie, aby księża w kościołach głosili kazania nie przeciw mordercom i gnębicielom, lecz przeciw mordowanym i gnębionym? Pytamy się Was jeszcze, czy to jest uczciwie, aby księża występowali przeciw nam, licząc na to, że my nie mamy jeszcze wolności słowa, licząc na to że oni są bezpieczni pod osłoną policji, a my przez policję prześladowani

Robotnicy! Socjaldemokracja nie występuje przeciw religi, a przeciwnie, walczy o wolność sumienia, walczy o to, aby każdy mógł swobodnie wyznawać swoją religię. Ale Socjaldemokracja musi walczyć przeciw wszystkim, co stają po stronie despotyzmu i kapitału, po stronie gnębicieli i wyzyskiwaczy ludu. Jeżeli sługa boży zamienia się w sługę cara, to jest naszym wrogiem.

Jeżeli księża rzucają nam rękawicę w kościele, to rewolucyjni robotnicy podniosą śmiało tę rękawicę.

Precz ze sługami despotyzmu! Niech żyje rewolucja! Zarząd Główny Socjaldemokracji Królestwa Polskiego i Litwy

[1] W 1893 papież Leon XIII wydał encyklikę do polskich biskupów o agitowanie wiernych za posłuszeństwem wobec caratu
[2] Już w 1904 z ofiar szlachty polskiej i kapitalistów zebrano na ambulans dla wojska carskiego. W komitecie zbierającym fundusze byli, czołowi przedstawiciele polskiej reakcji, arbepe Chościak-Popiel, ks. Światopełk-Czetwertyński, ks. Radziwiłł, baron Kronenberg itp.
[3] Arcybiskup warszawski Wincenty Chościak-Popiel- od 1883 roku arcb. warszawski, za czasów Powstania Warszawskiego stronnik ugody z caratem. Występował szczególnie zaciekle przeciwko ruchowi robotniczemu.

strona głowna