Andrzej Nowicki

 

Zróżnicowanie masonerii

w świetle Nowej Encyklopedii Wolnomularstwa




ZŁOTE MYŚLI VANINIEGO

 

Tych problemów przede mną nie badano. Lubić; wkraczać na teren, gdzie wszystko jest nowe.

 

*

 

Dla władców religia nie była nigdy celem, ale zawsze tylko środkiem do zdobywania lub umacniania władzy.

 

*

 

Wielu filozofów z obawy przed świętą inkwizycją wyznaje ustami to, czemu w sercu zaprzecza.

 

*

 

Kto czyta historyków ten widzi początek i kres każdego panowania i każdej religii.

 

*

 

Ciało ludzkie, będąc podmiotem boskiej substancji czyli intelektu, nie jest bynajmniej czymś mniej szlachetnym, niż ciało niebieskie.

 

*

 

Między ludźmi jest znacznie więcej różnic i odmian, niż wśród innych żywych istot, ponieważ szybkość myśli, ruchliwość inteligencji i różnorodność umysłów wyciska na nich najrozmaitsze charakterystyczne piętna.

 

*

 

Według Cardana każdy umysł pragnie wiecznego spokoju. Ale Vanini powiada, że szczęście daje umysłowi nieustanny ruch.

 

*

 

Prawdziwy   twórca   nigdy   nie   poprzestaje   na osiągniętym pięknie, ale zawsze dąży do czegoś większego.

WDL, zam. 553/84 n. 50


Andrzej Nowicki

 

Zróżnicowanie masonerii w świetle Nowej Encyklopedii Wolnomularstwa (A. E. Waite:   A New Encyclopaedia of Freemasonry, New York 1994, s. XXXVI + 458 + 488) Wydana kilkanaście miesięcy temu, nazwana „nową ", czy rzeczywiście jest nową?

Drobnymi literami dodana jest informacja, że wydanie poprzednie ukazało się w 1970 r. a więc 25 lat temu. Z dat życia autora wynika, ze zmarł przeszło 50 lat temu. Inna jego praca The Secret Tradition in Freemasonry ukazała się w 1911 r. Rola, jaką pojęcie „sekretnej tradycji" odgrywa w tej encyklopedii, skłania do przypuszczenia, że zasadniczy zrąb książki, a w każdym razie koncepcja, czym jest i czym powinna być masoneria, powstał już przeszło 80 lat temu. W przekonaniu tym utwierdza nas obszerne hasło   Masonic chronology (tom II, s. 39-89) - pięćdziesiąt stron kroniki najważniejszych wydarzeń z dziejów masonerii. Kronika ta kończy się na roku 1917. Z późniejszych wydarzeń odnalazłem w tekście tylko jedno: uznanie Wielkiego Wschodu Francji przez pięć amerykańskich wielkich lóż w roku 1919 (t. I, s. 298).

Czy w tej sytuacji warto tę pozycję omawiać? Na pewno warto, bo skoro wydana została w 1994 r, to właśnie ona będzie uczestniczyła w kształtowaniu obrazu masoneri w umysłach współczesnych czytelników.

Zacznijmy od bliższego przyjrzenia się autorowi i pozycji, z jakich przedstawia i ocenia masonerię. Nazywał się Artur Edward Waite (1857-1942). Po nazwisku umieszczone są litery: P:. M:. i P:. Z:. oznaczające uzyskane przez autora wysokie stopnie masońskie: Past Master i Past Zerubbabel. Na ostatnich stronach książki autor zamieścił hasło Zerubbabel (t. II, s. 484-485), z którego dowiadujemy się, że jawna tradycja masonerii związana jest z budową Pierwszej Świątyni, której patronował Salomon, natomiast „sekretna tradycja" związana jest z budową Drugiej Świątyni, której patronował książę Judei Zerubbabel nazywany także Sheshbazzarem, postać znana z  Pierwszej  Księgi Ezdrasza. „Sekretną Tradycję" masonerii odkrył „Święty Związek Królewskiej Arki" (The Holy Order of the Royal Arch), w którym wkraczamy na nowe pole masońskiej symboliki (in the Royal Arch we are entering a new field of Masonic Symbolism, t. II, s. 375), nieznane innym obrządkom masońskim. Litery P:. Z:. oznaczają więc, że Waite uzyskał w „Świętym Związku Królewskiej Arki" stopień Zerubbabela, czyli strażnika „sekretnej tradycji" masońskiej.

Czego ta „sekretna tradycja" dotyczyła możemy się tylko domyślać. Waite, jako   strażnik tajemnicy (keeper of the Mystery), nie może jej ujawnić, ale zachęca do szukania jej w Piśmie Świętym. Znajdujemy tam informację, że król babiloński Cyrus, w pierwszym roku swego panowania mianował Sheshbazzara  (czyli Zerubbabela )  księciem i pozwolił mu zabrać złote i srebrne naczynia, zrabowane przez Nabuchodonozora ze świątyni jerozolimskiej, mówiąc Weżmij te naczynia, a idż a położ je w kościele, który jest w Jeruzalem, a dom Boży niech będzie zbudowany na miejscu swoim. Na ten czas on Sheshbazzar przyszedł i założył fundamenty Kościoła Bożego w Jeruzalem, i od onego czasu aż dotąd buduje się a jeszcze nie jest skończony. (I Ezdr. r. V, w. 13-16).

Inaczej mówiąc. Pierwsza Świątynia została zbudowana, ukończona i zburzona, natomiast istotą Drugiej Świątyni jest to, że jest i będzie zawsze dziełem wciąż niedokończonym, wymagającym naszego współuczestnictwa w jego budowie; jest dziełem, w którym i wokół którego jest ogromna przestrzeń   dla   naszej   współtwórczej aktywności. Druga różnica polega na tym, że pierwsza Świątynia była budowana z kamieni, a Drugiej nie będzie można zburzyć, ponieważ jest budowana w sercu Masona (erected in the heart of the Mason, t. II, s. 377). Mówiąc słowami polskiego powieściopisarza,   Wacława Berenta (1873-1940), ta Druga Świątynia jest zbudowana z żywych kamieni.

Lista wszystkich godności, jakie Waite piastował w różnych lożach masońskich, angielskich i amerykańskich, jest bardzo długa. M.in. był Pierwszym Dozorcą  (Past Senior Grand Warden) Wielkiej Loży stanu Iowa, Wielkim Mistrzem Ceremonii, Wielkim Historiografem itd.

W swojej encyklopedii Waite stara się być rzetelnym historykiem, podającym w sposób uporządkowany tysiące sprawdzonych informacji. Ale w tej warstwie informacyjnej są także rozsiane informacje autobiograficzne, w których przedstawia swoje własne poglądy. W jednym miejscu samookreśla się jako „Katolik Mistyk" (t. I, s. 216). Z tych pozycji katolickiego mistyka Waite zwalcza tych, którzy negują lub bagatelizują „religijne aspekty" masonerii, próbując sprowadzić ją do roli świeckiego stowarzyszenia propagującego określoną etykę (t. II, s. 166, 176). Masoneria jest dla niego „Sekretnym Kościołem", który przechował prawdziwą treść Wiary Chrześcijańskiej (t. II, s. 415). „Katolicki Mistycyzm" Waite'a różni się więc w sposób istotny od rzymskiego katolicyzmu, który nie zna „sekretnej tradycji". Różnice dotyczą tak fundamentalnych spraw jak sakramenty. Kościół rzymskokatolicki zna tylko siedem sakramentów, natomiast Waite ujawnia, że jest ich tysiąc razy dziesięć tysięcy więcej, czyli tyle, że żaden człowiek nie jest w stanie ich policzyć, (t. II, s. 415). W rytuale masońskim Waite'a   wielką rolę odgrywają modlitwy; bierze on na serio powiedzenie, że „wiara góry przenosi", ale wyjaśnia że nie dotyczy ono tych gór, które znajdują się w świecie zewnętrznym poza nami, lecz tych gór, które są w nas. (within us). W przeciwieństwie do kościoła rzymsko-katolickiego, który każe wierzyć, że Chrystus znajduje się jedynie w opłatku wziętym z ołtarza (the Bread ofthe Altar), dla „tradycji sekretnej" księża katoliccy nie są jedynymi dysponentami tego sakramentu, ponieważ eucharystia jest wszędzie (the Eucharist is everywhere, t. II, s. 289).

Mimo tych różnic, masonerię i Kościół łączy - zdaniem Waite'a - ta sama wiara, więc potępiające masonerię bulle papieży: Klemensa XII, Benedykta XIV, Piusa VII, Leona XII, Piusa VIII, Grzegorza XII, Piusa IX i Leona XIII (późniejszych Waite nie wymienia) nie dotyczą prawdziwej (to znaczy anglosaskiej) masonerii, która jest zakonem chrześcijańskim (our Order is Christian), ani pruskiej, która była tak gorliwie chrześcijańska, że nie przyjmowała do swego grona Żydów (t. I, s. 308), ale odnoszą się jedynie do lóż łacińskich, w szczególności francuskich, które zerwały z tradycją chrześcijańską, samowolnie zwalniając przyjmowanych do loży kandydatów z fundamentalnego obowiązku wiary w Wielkiego Architekta Wszechświata i z przysięgania na Ewangelię (t. II, s. 267)

Prawdziwa masoneria, zdaniem Waite'a, nie ponosi odpowiedzialności za działalność lóż francuskich, dla których istotą masonerii nie są jej treści religijne, lecz świeckie hasła Wolności, Równości i Braterstwa.

Pozycje, z jakich opracowana została encyklopedia Waite'a najlepiej charakteryzuje to, że chociaż liczy ona prawie tysiąc stron, zabrakło w niej miejsca na takie hasła jak: Liberty, Equality i Fraternity. Są w tej encyklopedii takie hasła jak Zabulon i Zerubbabel, są Rycerze Teutońscy czyli Krzyżacy, mają swoje hasła Cagliostro i Casanova, natomiast Wolność, Równość, Braterstwo, Humanizm i Tolerancja pozostały poza obrębem zainteresowań autora. Wspomina o nich tylko wtedy, gdy pisze o masonach francuskich.

Najczarniejszą datą w dziejach masonerii, prawdziwym zaćmieniem słońca (eclipse) jest dla Wait'a rok 1877, w którym masoneria francuska usunęła imię i symbole Wielkiego Architekta Wszechświata ze wszystkich lóż (t. I, s. 297).

Nie tylko wrogowie masonerii, jak ksiądz Barruel, twierdzili, że masoneria prowadzi walkę przeciwko ołtarzom i tronom (t. I, s. 65), również wśród masonów francuskich byli tacy, jak znany rewolucjonista , Louis Blanc (1812-1882), który z dumą podkreślał, że hasła francuskiej masonerii: Wolność, Równość i Braterstwo, stały się hasłami Wielkiej Rewolucji Francuskiej (Waite, t. I, s. 71). Odcinając się od Blanca, Waite twierdzi, że prawdziwi masoni boją się Boga i z szacunkiem odnoszą się do króla (fear God and honour the King, t.1, s. 65).

Przedmiotem   fascynacji   Waite'a   jest   ogromne zróżnicowanie masonerii przejawiające się w niezliczonym mnóstwie rytuałów i stopni masońskich, a także w różnorodności wierzeń religijnych tolerowanych w obrębie lóż. Stwierdzając tę różnorodność (The varieties of religious belief among Masons, t. I , s. 35), Waite odnosi się do niej z sympatią, pisząc o sobie, że jako mistyk zajmuje w swoim sercu postawę ironiczną wobec wszelkich wiar ( as a mystic, and carying as such in my heart an eirenicon for all the faits, 1.1, s. 33), mając na myśli jednak wyłącznie wyznania chrześcijańskie. Ani Żyd ani mahometanin, a tym bardziej ateista nie mogą być masonami, ponieważ - nie wierząc w Ewangelię - nie mogą złożyć na nią przysięgi masońskiej.

W haśle o masonerii murzyńskiej Waite stwierdza, że w wielu państwach Ameryki istnieją wielkie loże murzyńskie, ale dla opinii amerykańskiej masońskiej jurysprudencji są one nielegalne (hasło: Negro Masonry, t. II, s. 178-179), ponieważ nie zostały one uznane  przez  Wielkie Obediencje. Brak komentarza pozwala przypuszczać, że Waite nie zauważa sprzeczności pomiędzy humanitarną ideologią  masonerii a dyskryminacją rasową.

Nie ma w tej encyklopedii hasła poświęconego masonerii polskiej. 20 linijek poświeconych Polsce znajduje się pod literą R w haśle: Russia, Poland and Hungary. (t. II, s. 385-387).

Najważniejsza informacja dotyczy tego, że istnienie masonerii zostało zakazane przez Cara w 1821 r. Można się było spodziewać, że mason Waite zdobędzie się na jakąś uwagę krytyczną o tym zakazie. Okazało się jednak, że szacunek dla monarchii jest w nim silniejszy od poczucia solidarności z masonami. Stanął więc w tej sprawie nie po stronie polskich masonów, lecz po stronie rosyjskiego Cara, ograniczając swój komentarz do jednego krótkiego zdania, w którym pisze, że według historyka Goulda Car miał słuszne powody (was amply justified), żeby wydać taki zakaz, (t. II, s. 387)!

Zadaniem, jakie postawił przed sobą Waite, było przede wszystkim   pokazanie   głównych zasad (the governing principles) i rozwoju rytuałów masonerii (the  Ritual developments of Freemasonry, t. II, s. 197), co - jego zdaniem - miało miejsce jedynie w Anglii i w kilku  innych krajach europejskich. Dzieje masonerii poza Anglią i Europą centralną są interesujące ale nie należą do historii rozpatrywanej od strony kreatywnej (t. II, s. 197).

Z  tego  samego  punktu  widzenia  Waite  ocenia poszczególnych masonów, dzieląc ich na trzy kategorie: do pierwszej należą ci, którzy zasłużyli na odrębne hasła, do drugiej mniejsi pisarze masońscy, do trzeciej mniejsze osobistości masońskie.

Własne hasła otrzymało 50 masonów, wśród których najwięcej , bo około 16 stron otrzymał Louis Claude de Saint-Martin (1743-1803), od którego wywodzi się założony w Paryżu w 1887 r. Zakon Martynistów. Na ozdobienie hasła portretami zasłużyło sobie tylko sześciu masonów: James Anderson, John Theophilus Desaguliers, George Allan i William Hutchinson, George 0liver* i pierwszy Wielki Mistrz Wielkiej Loży - Anthony Sayer. Blisko dziesięć stron otrzymał szarlatan Cagliostro. Z osób, które rzeczywiście zasłużyły sobie na hasła są Louis Blanc, Ignaz Aurelius Fessler, Gottfried Josef Gabriel Findel, Karl Christian Friedrich Krause. Ponad połowa dostała własne hasła bez należytego uzasadnienia, na przykład    Blumenhagen, Bonnichon, Browne, Gassicourt, Clare, Cross itd.

47 masonów omawia Waite w osobnym haśle, które określa ich mianem Minor Massonic Literati. To pogardliwe określenie dotyczy m.in. takich pisarzy jak Goethe, Herder i Lessing którym Waite poświęcił po kilka linijek. Z filozofów znalazł się w tej grupie Fichte, o którym Waite pisze: chociaż nie pisał nic o masonerii (t. II, s. 126). O tym, że Fichte opublikował w latach  1802-1803 Filozofię masonerii (Philosophie der Freimaurer), Waite nie wie, a wydawcy amerykańscy drukując Encyklopedię w 1994 r. też nie zatroszczyli się o to, żeby taką informację dodać.

Osobne hasło otrzymały także mniejsze osobistości masońskie (Lesser Masonie Personalities), które - jak pisze Waite - nie wniosły żadnego wkładu w rozwój masonerii. W tym haśle, w porządku alfabetycznym są bardzo krótkie informacje o 133 masonach, m.in. takich jak Mozart i Washington.

Spośród polskich masonów Waite wymienia tylko trzech; są to Andrzej Mokronowski (t. II, s. 26), August Moszyński (t. II, s. 65) i Tadeusz Grabianka (t. I, s. 385, t. II, s. 275). Tylko trzy nazwiska, ale za to w każdym z nich jeden lub dwa błędy ortograficzne. Dodajmy do tego, ze informację o Polsce można znaleźć także w haśle poświęconym Krzyżakom, którzy po powrocie z wyprawy krzyżowej do niemieckiej Ojczyzny musieli walczyć nie tylko z pogańskimi Prusami, ale także bronić się przed polskimi agresjami (wars against Polish aggressions, t. II, s. 453).

Po przestudiowaniu całej encyklopedii   nasuwa się następujący wniosek: wartość tej publikacji polega przede wszystkim na ukazaniu ogromnego zróżnicowania tego zjawiska, które nazywamy masonerią. Waite chciał pokazać przede wszystkim niezliczone mnóstwo obrządków, a przy okazji ujawnił coś znacznie ważniejszego, mianowicie podstawowe linie podziału pomiędzy masonami.

Dotyczą one przede wszystkim następujących spraw:

l- na pierwszym miejscu postawiłbym zróżnicowanie odpowiedzi na pytanie, co jest istotą masonerii? Waite sądzi że istotą są „aspekty religijne", „sekretne tradycje", mistyka, tajemnice, symbole i obrzędy, zatem zwalcza tych, którzy istoty masonerii szukają w aspektach filozoficznych i etycznych, a zwłaszcza w rewolucyjnych hasłach Wolności, Równości i Braterstwa,

2- na drugim to, jak należy rozumieć masoński postulat uznawania wszystkich ludzi za braci? czy dotyczy on tylko wybranych narodów należących do białej rasy, czy także Murzynów, Żydów, Latynosów, Azjatów?

3- trzecia linia podziału dotyczy rozumienia praworządności: czy polega ona na szacunku dla monarchów (wyrażającym się m.in. w przyznaniu im prawa do wydawania zakazu istnienia masonerii), czy też masona obowiązuje zajmowanie krytycznej postawy wobec aparatu władzy i panującego ustroju społecznego, który może być poprawiany i doskonalony zgodnie z zasadami Wolności, Sprawiedliwości i Demokracji?

4- czwarta dotyczy odpowiedzi na pytanie, czy do zasobu najważniejszych idei masońskich należy idea Braterstwa Narodów, zobowiązująca masona do solidarności z ruchami walczącymi o wolność i niepodległość, czy też masoneria powinna respektować podział świata na strefy wpływów wielkich mocarstw i nie angażować się w walkę przeciw kolonializmowi?

5- dotyczy sposobu zrozumienia zasady „wolność sumienia"; czy wymaga ona od masona wyłącznie tolerowania innych wyznań chrześcijańskich, czy też ma znaczenie szersze i pozwala przyjmować do lóż masońskich także wyznawców innych religii a nawet ateistów?

Pomijam inne różnice jak stosunek do wyższych stopni masońskich, które zdaniem niektórych masonów stoją w sprzeczności z masońskim hasłem równości. W tej sprawie można iść na ustępstwa. Jeżeli jakiemuś masonowi nie wystarcza tytuł Mistrza, a uzyskanie tytułu Księcia Jerozolimy, Rycerza Słońca czy Zerubbabela podnosi go we własnych oczach, to nie warto z tego powodu kruszyć kopii. Zupełnie inny charakter mają te linie podziału, które wymieniłem. Stawiają one pod znakiem zapytania problem jedności masonerii. Nie wiem czy należy dążyć do jedności za wszelką cenę.

Różnorodność jest wartością kulturalną, więc należy respektować prawo lóż do wyboru a nawet modyfikacji rytuału. Stosunek do Wielkiego Architekta Wszechświata i do Ewangelii należy pozostawić sumieniu każdego masona, stawiając jedynie wymaganie: aby respektował wolność sumienia   zarówno inaczej wierzących jak ateistów. Natomiast ceną za jedność masonerii nie może być w żadnym przypadku rezygnacja z podstawowych haseł Wolności, Równości i Braterstwa, tolerowanie przesądów rasowych i kolonializmu.

Wydawnictwo Wing Books zdawało sobie sprawę z twego, że Waite dał w swojej encyklopedii zbyt konserwatywny obraz masonerii, więc dla równowagi zamieściło trzystronicowy Wstęp pisany z zupełnie innych pozycji (An Introduction to Freemasonry, t. I, s. XXXIII-XXXVI). Brak daty sprawia, że nie wiemy, kiedy ten Wstęp został napisany: kilka, kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu. Ale to, co zostało napisane, budzi sympatię i trafniej charakteryzuje istotę masonerii niż encyklopedia Waite'a. Poszerza także naszą  wiedzę informacjami o udziale masonów w walce o niepodległość i demokrację, a więc o sprawy, którymi Waite nie interesował się. Niestety, informacje te zostały zeszpecone błędami ortograficznymi w nazwiskach bohaterów  narodowych Argentyny i Filipin (np Belgrado zamiast Belgrano, Rigal zamiast Rizal). Poprawiając te błędy, podaję przy okazji w nawiasach daty życia.

Autor Wstępu nazywa się Emmet McLoughlin. Na obwolucie podane są tytuły napisanych przez niego książek, m.in.: Kultura amerykańska a szkoły katolickie. Sławni eks-księża. Śledztwo w sprawie zabójstwa Abrahama Lincolna. On sam pisze o sobie we Wstępie tak: „Przez pierwsze czterdzieści lat mojego życia byłem członkiem Kościoła Rzymsko-Katolickiego. W tym okresie przez 15 lat byłem księdzem tego Kościoła. Obłożono mnie wieloma ekskomunikami; jedna z nich spotkała mnie za to, że byłem masonem (...). Jako mason uzyskałem trzy stopnie loży błękitnej i 32 stopnie rytu szkockiego (...)  Moja żona też należy do masonerii (...) Obecnie loże błękitne liczą w Stanach Zjednoczonych przeszło cztery miliony członków z Wielką Lożą w każdym stanie (...).

„Problem rasowy należał w Ameryce zawsze do najbardziej delikatnych (...) Murzynów nie przyjmowano do lóż. Murzyn Prince Hall założył pierwszą lożę murzyńską w Bostonie (...) W większości stanów loże murzyńskie uważane są za nielegalne. Obecne dążenie niektórych Wielkich Lóż do tego, żeby przyjąć do swego grona loże murzyńskie, daje nadzieję, że w masonerii amerykańskiej wreszcie zatriumfuje pełna demokracja. Inne grupy rasowe, Latynosi, Azjaci, Indianie, są już przyjmowane (...)".

„Masoneria odegrała poważną postępową rolę w wyzwalaniu  narodów  mówiących  po  hiszpańsku  od wielowiekowego despotyzmu hiszpańskiego (...) Siłą ich była tajność zebrań i całkowite oddanie masońskim zasadom Wolności, Równości i Braterstwa. Do Meksyku masoneria zawitała w 1802 r. Jednym z pierwszych meksykańskich masonów był Don Miguel Hidalgo (1753-1811), proboszcz miasta Dolores. W 1810 r. zebrał chłopów i rozpoczął rewolucję przeciwko panowaniu hiszpańskiemu (...) Wziętego do niewoli oskarżono o herezję i rozstrzelano. Po śmierci Hidalga większość przywódców rewolucji meksykańskiej również należała do masonerii. Najwybitniejszym z nich był czystej krwi Indianin Benito Juarez (1806-1872), przyjaciel Abrahama Lincolna.

Masonem był Simón Bolivar (1783-1830), geniusz militarny, który doprowadził do wyzwolenia Kolumbii, Wenezueli, Ekwadoru (...) W Argentynie masonami byli Mariano Moreno i Manuel Belgrań o (1770-1820), którzy wraz ze sławnym generałem Jose de San Marlin (1778-1850) odnieśli zwycięstwo nad wojskami hiszpańskimi nie tylko w Argentynie, ale także w Urugwaju, w Paragwaju i w Peru. W Chile masonem był Bernardo O'Higgins (1776-1842), na Kubie José Marti (1853-1895), na Filipinach José Rizal (1861-1896).

(...) W naszych czasach działalność masonerii została zakazana we wszystkich dyktaturach. Mussolini, Hitler, Franco, Salazar i wszyscy władcy komunistyczni wprowadzili w swoich krajach zakaz istnienia masonerii.

Wielu Amerykanów uważa, że loże są tylko rodzajem klubów towarzyskich (...) Nie orientują się, że podstawą ich działania są zasady Wolności, Równości i Braterstwa, nakazujące walkę o uwolnienie wszystkich ludzi od politycznej i kościelnej tyranii" (s. XXXIII-XXXVI).

Pomysł Waite'a, aby  przy uprawianiu historiografii koncentrować uwagę na kreatywnym aspekcie dziejów, jest godny  najwyższego uznania. Ale  Waite szukał kreatywności jedynie w wymyślaniu nowych rytuałów. Znacznie trafniej Mc Loughlin wiązał tę kreatywność z wkładem masonerii w poprawianie i doskonalenie świata, w walkę o Wolność, Równość i Braterstwo.

 

Andrzej Nowicki

24 stycznia 5996

Prof. dr hab. Andrzej Nowicki, Członek Rady Naukowo-Programowej „Wolnomularza Polskiego", wiceprezydent UFL-POLSKA wygłosił ten tekst w styczniu 96 r. w Sz:. L:. „EUROPA" na W:. Warszawy.

 

strona główna