(około połowa tego artykułu została wydrukowana w tygodniku Fakty i Mity pt. "Swój chłop"

Porządny ksiądz

"Porządny ksiądz"? To oksymoron... - ktoś krzyknie - jak "miękki kamień", "zimny ogień", albo... "lewicowy eSLD-owiec"; a jednak, w tysiącleciu polskiego katolicyzmu znajdziemy kilku porządnych, dobrych księży. O jednym z nich opowiem...
6 listopada 1918 r. jak pisał poeta "w listopadowe południe gorące" na tarnobrzeskim rynku, pod pomnikiem chłopskiego bohatera Bartosza Głowackiego zebrał się 30-tysięczny tłum. Proklamowano koniec władz austriackich, koniec obszarniczych rządów a początek władzy chłopskich Komitetów Gminnych. Utworzono chłopską milicję i ogłoszono narodziny Republiki Tarnobrzeskiej! Tak to, pod dowódctwem Komitetu Rewolucyjnego i świeżo powstałego Chłopskiego Stronnictwa Radykalnego (ChSR) norodziła się pierwsza w historii Polski robotniczo-chłopska Władza Ludowa obejmująca powiaty: tarnobrzeski, mielecki, niżański i kolbuszowski.

Rozpoczęto radykalne reformy rolne, dzielono między chłopów ziemię obszarników i szlachty - bez odszkodowań dla właścicieli! Program ChSR propagowały pisma "Jedność Chłopska" i "Chłopska Sprawa". Na czele tego "powstania chłopskiego" stał nasz bohater - ks. Eugeniusz Okoń, wraz z swoim towarzyszem Tomaszem Dąbalem. To katolicki ksiądz grzmiał do chłopów: "już nie będziesz się kłaniał jaśnie wielmożnym hrabiom i dziedzicom...(...) Pan Bóg nie stworzył tej ziemi, tych lasów jedynie dla nich, to twoja własność również"!
Ks. E. Okoń urodził się w 1882 r., święcenia kapłańskie przyjął w 1906 r. początkowo związany z endecją, zerwał z nią i poświęcił się sprawie chłopskiej. Nie był za to kochany przez swoich zwierzchników w sukienkach; przenoszono ks. Okonia z parafii na parafię, był wikarym w: Rudkach, Dynowie, Jawornikach, Majdanie, Kobylanach, Tuligłowie, Świlczy, Pysznicy, Tarnobrzegu... gdzie za wspomnianą Republikę Tarnobrzeską, władze kościelne zawiesiły go w czynnościach kapłańskich.
Republika przetrwała do stycznia 1919 r. kiedy to władze polskie rzuciły przeciwko chłopom 5 kompanii wojska i policję, rozpoczęły się aresztowania, rozstrzeliwania, pacyfikacje... całe wsie pacyfikowano, grabiono, wojsko polskie odbierało chłopom żywność i majątek, stosowano odpowiedzialność zbiorową... Jednocześnie dla postrachu planowano zarządzić pobór trzech roczników do wojska. Wielu chłopów odmówiło pełnienia służby lub ukrywało się. Zaczęły powstawać chłopskie oddziały samoobrony.
T. Dąbal ukrył się w Sandomierzu, ks. Okonia aresztowano w Baranowie... i tak kandydowali do Sejmu! Jeden z ukrycia, a drugi z więzienia! Jako poseł (1919-28) powiatu łukowskiego z ramienia Chłopskiego Stronnictwa Radykalnego, z listy PSL-Lewica ks. Okoń otrzymuje 26 stycznia immunitet i z więzienia trafia do Sejmu! A wraz z nim 4 innych działaczy chłopskich: T. Dąbal, Krempa, J. Sudoł i W. Marchut. Na ChSR oddano 79% głosów! To było zwycięstwo nie istniejącej już Republiki Tarnobrzeskiej.
Z 24 księży-posłów on jeden siedział po lewej stronie sali, wśród towarzyszy z Polskiej Partii Socjalistycznej. On jeden krzyczał, gdy Trąmpczyński kilkoma głosami (155:149) wygrał stanowisko marszałka z Witosem:. "A my przecież chcemy chłopa na marszałka i od tego nie odstąpimy! Jeżeli dawniej mógł nim być szlachcic, niech teraz będzie chłop!" - reszta katolickiego kleru siedziała w ławach na prawicy, z których do wchodzących na salę posłów chłopskich krzyczano "Do gnoju chłopie, a nie do sejmu!".
Tak ks. Okoń walczył o sprawiedliwą Polskę, jakiej nie zapewnił ani Piłsudski, ani Paderewski.

Wspominając postać ks. Okonia, trzeba przypomnieć o czasach okupacji hitlerowskiej, gdy to w rodzinnym Radomyślu zorganizował akcję pomocy dla Żydów, za co od 1943 r. był ścigany przez Niemców i znowu się ukrywał.

Ks. R. Okoń zakończył życie w 1949 r. na ziemiach zachodnich, gdzie po wojnie pełnił posługę kapłańską.

Głowa przy głowie, chłop - mąż przy niewieście.
Co tam uradził i spisał na karty,
Ziemi rządając, ludowego władztwa,
To wysłuchały pańskie szpiegi, czarty
Które niech piekło chłonie za łajdactwa!
Wnet się rozległa w Polsce wrzawa dzika:
Jest w Tarnobrzegu Chłopska Republika!
Zamiast ludowi dać do życia karmy
Przysłano z PKL krakowskich "gości" -
Przybyli c.k. rządcy i żandarmy,
Bośmy niegodni - wedle nich - wolności,
My, z Tarnobrzeskiej chłopy Republiki
Rabusie, łotry, zbóje, bolszewiki...
(Stanisław Gąsiorowski "Republika Tarnobrzeska" - fragment)

Z tego co wiem,
- naród polski nie upamiętnił postaci ks. Okonia nawet jakąś pamiątkowa tablicą, że o nazwaniu jego imieniem ulicy, czy placu nie wspomnę...
- Karol Wojtyła jest za bardzo zajęty powoływaniem na ołtarze faszystów z Hiszpanii i Chorwacji i nie ma czasu na jakiegoś Okonia
- podobnie władze lokalne Tarnobrzega i Łukowa; w ub. roku Wojciech Bryk w "Nowym Robotniku" pisał:: "W tym roku mija 85 rocznica barwnych dni Republiki Tarnobrzeskiej. Nie było wspominek, nie było żadnej konferencji, wystawy, czy chociażby śladu chęci pokazania tej ważnej przecież dla miasta części historii. Być może najlepiej uczczono tę rocznicę w przedsiębiorstwie TarBud, gdzie w wyniku łamania praw związkowym załoga spróbowała wywieźć na taczkach prezesa. Coś jednak pozostało z ducha Republiki Tarnobrzeskiej".

abangel


strona głowna