Kuszenie Samsona


No więc przyszedł do mnie szatan i tak mówi:

Ty, samson, chłopie małorolny, chcesz być dziedzicem Boga?
- A ja mu na to: precz! siło nieczysta.

No to on mi na to: Buraku, jest ziemia w Judzie do objęcia, darmo, ośle dardanelski, wystarczy zapragnąć.
- A ja mu na to, precz! siło nieczysta.

No to on mi na to: Czyś ty się z chujem na rozum zamienił?
Ja ci proponuję rodzone synostwo Boże i rodzone braterstwo z Jezusem, a ty wybierasz adopcje ?

- A ja mu na to: Lucek, czemuś się, psia wiaro, tak mnie uczepił, co? Przecież arcykapłani mówia, ze to niemożliwe, żeby się Bogu drugi raz zrodzić i być Jego rodzonym synem tak jak Jezus, bo prawdziwe dzieci rodzą sie Bogu tylko z Maryi wiecznie dziewicy.
No to on mi na to: Chyba ci w końcu przypierdolę w ten chory mózg i może wtedy oprzytomniejesz!

A ja mu na to: Czemu masz takie wielkie zęby, to znaczy czemu tak brzydko mówisz. Jezus tak nie mówił.
A on mi na to: Może i Jezus tak nie mówil, ale ja ci i tak przypierdolę, buraku jeden!

A ja mu na to: No to choć, sprawdzimy się na pięści, psia wiaro!
No to mi w końcu przypierdolił...

I właśnie w tym momencie się obudziłem - ha, ha!

samson

strona głowna