Pismo Wielkiej Sraki

 

Tekst został zaaprobowany przez Kościec Wielkiej Sraki, uznany za przetchniony i jak najbardziej poroniony.

 

 

 

ROZDZIAŁ I

,,O tym, jak uczniowie Wielkiego Sraki uwierzyli, że Wielka Sraka jest Wielka Sraką’’

   

  1. Przybyli niewierni do Wielkiego Sraki i pytli Go
  2. ,,Mistrzu, czym jest materia czyli byt ?’’
  3. Rzekł im: Czy ziemia jest bytem ? Odrzekli: Jest
  4. A co bierze się z ziemi ? Pokarm – odrzekli
  5. A czy pokarm jest bytem ? Jest – odrzekli
  6. A co bierze się z pokarmu – zapytał?
  7. Różne były odpowiedzi: ciało, energia, człowiek. Mistrz tylko przecząco na to wszystko kiwał głową.
  8. Wreszcie niewierni, zdenerwowawszy się na Mistrza rzekli mu,, Wiesz co, ta Twa teoria o bycie to jedno wielkie gówno!!!’’ Gdy usłyszeli, że dobrze rzekli, pomyśleli, że Wielka Sraka ma nasrane w głowie, obrócili się i odeszli.
  9. Tymczasem, uczniowie Sraki, stali jak wryci, bo nic nie kapowali. Na to rzekł im Wielki Sraka: ,,Półgłówki, debile, tyle ze mną chodzicie i nic nie rozumiecie? Pamiętajcie o pierwszej prawdzie Wielkiego Sraki: GÓWNO JEST JAK NAJBARDZIEJ BYTEM [1 Prawo Wielkiego Sraki]. Nie kłóćcie się bez sensu nigdy o to, czy to BYT winien określać ŚWIADOMOŚĆ , czy też winno być odwrotnie: To ŚWIADOMOŚĆ winna określać BYT.
  10. A prawda jest taka, i zowie się 2 Prawem Wielkiego Sraki i brzmi: BYT OKREŚLA ODBYT !!!

Zdumieli się uczniowie z mądrości Wielkiego Sraki i odtąd przestali mieć wątpliwości, czy chodzą za prawdziwym Sraką, czy też zwykłym pomyleńcem.

 

 

ROZDZIAŁ II

O tym, jak to Wielki Sraka dzięki Szczochowi Świętemu nawrócił wielu niewiernych’’

 

  1. Przybyli innym razem do Wielkiej Sraki wyznawcy Wielkiej Chary z Kiszki i pytali Go o moc Świętego Szczocha. Skąd Szczoch się bierze ? – pytali ,,Z napoju wszelkiego czyli bytu rozmiękczonego’’ – odrzekł Wielki Sraka
  2. A czymże jest Szczoch Święty ? – pytali dalej ,, Chroni nas przed duchami obcymi i daje nam możliwość Duchem naszym niewiernych polewać w myśl Prawa 3’’
  3. A jakież jest to prawo ? – pytali
  4. 3 Prawo Wielkiej Sraki brzmi: ,, Nie szukaj obcych Duchów – wyszczaj je sobie sam’’
  5. I dziwili się wyznawcy Wielkiej Chary z Kiszki nad mądrością Jego i wielu olało swym Duchem Charę z Kiszki i zostało wyznawcami Sraki.

 

ROZDZIAŁ III

,, O naszych i obcych duchach i o mocy ducha’’

 

 
  1. Przyszli raz uczniowie Jego i zastali Go pijącego piwo –sikacza i pytali Jego: Skoro wszyscy ludzie szczają, to jak odróżnić, który szczoch jest świętym szczochem mającym naszego ducha, a który li tylko złym duchem?
  2. Odrzekł im wskazując na Piwo swoje i zapytał ich: Czy znacie stare przysłowie zapisane w Tradycji Rozpustnej? Odrzekli Mu: O które przysłowie Ci chodzi ?
  3. Zapytał ich: Czy ktoś, kto ma w poszanowaniu swoim Szczocha swego, będzie pomagał Mu jak najczęściej działać, czy też nie? ,,A jakże, że będzie’’ – odrzekli
  4. ,,A jak bardzo będzie się starał pomagać Szczochowi Świętemu? ,,Z całej siły i duszy z całej swojej ‘’ – odrzekli mu.
  5. A po czym najczęściej i najsowiciej szcza się Szczochem Świętym ? ,,Po piwie Mistrzu, po naszym napoju Najprzesikniejszym ‘’ – odrzekli
  6. A, czy z naszego Szczocha to duch, który szcza nie pijąc? ,,Nie ,nie z naszego’’ – odrzekli
  7. I Tradycja nasza rozpustna tak mówi: ,,Kto nie pije, to chuj!’’ . I zachwyceni byli mądrością Jego sięgającą po same drzewo, gdy z dwóch metrów Szczochem Świętym ,,strzelił’’ do niego

 

ROZDZIAŁ IV

,, Jak to Sraka pogodził dwa zwaśnione ludy’’

   
  1. I przybyli razu pewnego uczniowie z Marksa i uczniowie z Wenus. I dalej kłócili się na temat bytów i świadomości.
  2. Wielka Sraka po przepięknym i budującym na Szczochu wyjaśnieniu im prawdy o bycie i odbycie zapytał ich: Skoro wiemy, że prawda Wielkiej sraki stoi o sik wyżej niźli wasze, to czy istotne są wasze prawdy, czy też nie?
  3. ,,Istotne, ale stoją o sik niżej od Twojej prawdy’’ – odrzekli. Powiedział im: ,,Trafnie powiedziane, moi uczniowie nigdy by na coś takiego nie wpadli, zresztą są zbyt pijani’’
  4. I ciągnął dalej: ,,wasze prawdy są równomierne, zarówno byt określa świadomość jak i odwrotnie, ale prawdy wasze są o sik mniej ważne i wypływają z Mojej prawdy o bycie’’
  5. ,,Wytłumacz nam, abyśmy przestali być tak beznadziejnie głupi i bez sensu się nie kłócili’’ – prosili
  6. I Wielka Sraka po łyknięciu piwka Przenajsikniejszego, tak im rzekł; najpierw o świadomości kształtującej byt:
  7. ,,Świadomie przecież pijecie i jadacie i w zależności od tego sikacie albo sracie’’. ,, A co z bytem wpływającym na świadomość, powiedzże nam. I tak im rzekł:
  8. Gdy na rzadko sracie z bólu świadomie szczacie, a gdy byt ,,stanie’’ w dupie; świadomie ze stęku wam oczy wyłupie’’
  9. I odtąd przestali się kłócić Marksiści z Wenusjanami i zgodnie żyć poczęli ku chwale Świętemu Szczochowi

 

ROZDZIAŁ V

,,O tym, jak to Wielki Sraka nawrócił wielu Fanów Papy i Strażników Brooklynu’’

   
  1. Po roku działalności, gdy w Wielką Srakę uwierzyło tyle ludzi ile KILOGRAMÓW gówna potrafili na raz z siebie wydobyć, a z kraju Papy jego kapłani w poszukiwaniu wiernych wyjechali do Iraku, przybyli do Wielkiej Sraki wysłannicy Fanów Papy i Strażników Brooklynu, którzy zazwyczaj skłóceni ze sobą na tę okoliczność zawiesili broń.
  2. I zapytali go o prawdę na temat życia wiecznego. Fani Papy mówili, że człowiek umiera a dusza jego żyje dalej, a Strażacy, że nie ma duszy nieśmiertelnej. ,,A co Ty powiesz w tej sprawie ?’’ – pytali
  3. Rzekł im: ,,Jeżeli człowiekowi udało się już urodzić [a nie jest to takie łatwe] to nijak nie może się zmienić, ani w duszę ani w ,,nic’’. ,,Jak to możliwe’’ - pytali
  4. Odrzekł im: ,,Bytem jesteś i w byt się obrócisz, czyli bytem zostaniesz na zawsze’’
  5. I wielu zwątpiło w naukę swoją i już podświadomie zaczęli wierzyć w naukę Wielkiej Sraki, ale pytali Go jeszcze Fani Papy : ,,My wierzymy, że Bóg ma taki plan, a my mamy robić to i owo, a Strażacy twierdzą, że Bóg ma taki plan i robią coś zupełnie innego. Jaki Bóg ma plan, i co my mamy robić?’’
  6. Roześmiał się Wielka Sraka i rzekł: ,, Jeśli Bóg miałby dla was konkretne zadania, to myślę, że nie stanowiłoby to wielkiego problemu dla niego sprawienie, abyście rodzili się ze zwojem w dupie na którym szczegółowo byłoby napisane co macie robić, kiedy i jak – czyż nie jest tak? Czy stanowiłby to jakiś problem dla Boga?’’
  7. ,,Nie, nie stanowiłoby to żadnego problemu’’ – odrzekli. ,,A czy tak się dzieje ? ‘’ zapytał ich. Odrzekli ,,Nie, nie dzieje się tak’’ I rzekł im:
  8. ,,Skoro się nie dzieje tak, to widocznie Bóg ma w dupie to co wy tu robicie, gdyż kimże Wy jesteście, aby móc przeszkodzić Jego planom, albo je zrealizować ?’’ ,,NIKIM’’ – odrzekli i więcej nie wrócili do swoich przełożonych wylewając na nich ogromnego Szczocha Świętego.

 

 

ROZDZIAŁ VI

,, Jak to Wielki Sraka stał się prekursorem nowej mody wśród mesjaszów na nie narażanie się ich na wszelkiego rodzaju bakterie i wirusy, które dotąd czyniły spore spustoszenie wśród mesjaszy ‘’

 

 
  1. Pewnego razu przybyli do Wielkiej Sraki ludzie chorzy z sekty jasnowidza – Jacusia, żeby sprawdziś, czy Sraka potrafi czynić cuda, i aby ten Ich przy okazji wyleczył, bo guru Jacusia nicholery nie potrafili.. Sraka, dobrze już natchniony Piwem Przenajsikniejszym pyta się ich:
  2. Czy wierzycie, że wszystko pochodzi od Boga? ,,Tak, wszystko’’ – odrzekli - ,,i Wszechświat, i ludzie, i zwierzęta, i rośliny – wszystko’’
  3. ,,A czy wasze choroby pochodzą od Boga, czy też nie?’’ – zapytał Wielka Sraka. Pomyśleli i odrzekli ,, A jakże, a skąd indziej by pochodziły?’’. Rzekł im:,, Skoro to Bóg dał wam choroby, dlaczego zmuszacie mnie, abym działał wbrew woli Boga, cha?’’. Na to zwolennicy Jacusia- jasnowidza, nic nie odpowiedzieli, tylko zabrali się i poszli z powrotem do swego guru.
  4. A Wielka Sraka puścił za nimi sporego objętościowo Szczocha Świetego.
 

ROZDZIAŁ VII

,, Kazanie na klozecie, czyli siedem błogosławieństw Wielkiej Sraki’’

 
  1. Gdy Wielkiej Srace, zachciało się wypróżnić, poszedł do stojącego nieopodal drewnianego sracza, zwanego Świętym Hajźlem, wszedł do niego i po uczynieniu niebywałego cudu przeżycia w takim smrodzie, tak im rzekł:
  2. ,,Błogosławieni zadający mądre pytania, bo już swą głupotę ukryli’’
  3. ,, Błogosławieni o lekkiej kupie, albowiem oni ze srania jedyni przyjemność miewają’’
  4. ,,Błogosławieni mający Szczocha częstego, bo ich nerki już są w siódmym niebie’’
  5. ,,Błogosławieni olani Szczochem Świętym, gdyż czyści są od wszelkiego skażenia i zakażenia’’
  6. ..Błogosławieni pijący w ciele, bo dzięki temu w duchu się unoszą’’
  7. ,,Błogosławieni to czytający, bo sranie lżejsze mają i chętnie Szczocha na to puszczają’’

 

 

Rozdz. VIII

,, O tym jak niejaka Hanna-Barbera zarzuciła Srace hedonizm i inne takie tam pierdoły’’

   
  1. Pewnego dnia, gdy Wielki Sraka jak zwykle był niebywale zajęty konsumpcją napoju Przenajsikniejszego i jak wiele ducha Świętego już wyszczał, przyszła do Niego Hanna-Barbera wyklinając Go:
  2. ,,Jak Ty możesz uważać się za proroka, mesjasza, czy za kogo ty tam się uważasz; Ty nawet człowiekiem nie jesteś prawdziwym – jesteś zwyczajnym hedonistą! Jesteś pijakiem i z pijaństwa swego czynisz religię; namawiasz ludzi do zła a odciągasz ich od dobra’’
  3. I inne pierdoły nawijała z prędkością 15 kilobajtów na minutę. Wielki Sraka był w gruncie rzeczy zadowolony z bełkotu Hanny-Barbery, bo nikt mu nie przeszkadzał w uduchowianiu się. Nim Hanna skończyła kilobajcić, Sraka zdążył opróżnić jeszcze dwa litry napoju Przenajświętszego.
  4. ,,I co ty na to opoju?’’ – zapytała Hanna
  5. Wielki Sraka nie miał zielonego pojęcia o co Hannie-Barberze chodzi; i w sumie nie chciał wiedzieć, więc kazał jej mówić dalej. To było jedyne, co dobrze potrafiła robić Hanna-Barbera, więc Wielki Sraka nie chciał odbierać jej tej sposobności i przyjemności zarazem; a i on miał możliwość spokojnego uduchowiania się dalej.
  6. Widząc, że Hanna-barbera milczy, rzekł jej: ,,Powtórz jeszcze raz, bo nie bardzo Cię zrozumiałem i nie używaj trudnych wyrazów z tym homonizmem na czele, bo nie łapię zupełnie’’
  7. Hanna-Barbera rozpromieniła się i przysiadłszy, zaczęła od początku przekonywać Wielką Srakę, że nie robi nic innego, jak tylko dogadza sobie i sprawia sobie przyjemność. Dobierała zawzięcie słowa pogardy; dodawała przykłady wprost z życia na poparcie swej prawdy, z zapytaniem czy sraka się z nią zgadza, na co Sraka odpowiadał, że ,,Tak, naturalnie; jakby miało być inaczej’’.
  8. Gdy Hanna-Barbera skończyła wreszcie przekonywać Srakę, że ten źle czyni, zapytała go, czy postara się wprowadzić w życie jej wskazówki. Wielki Sraka na to także odrzekł ,, Tak, naturalnie’’ – czym przeraził do głębi wszystkich uczniów swoich.
  9. Jak tylko Hanna-Barbera odeszła, jęli dopytywać się uczniowie Wielkiej Sraki, jak to teraz będzie. ,,To już zero piwa?’’ – pytali ,,Jak to koniec z przyjemnosciami?’’; ,,Czas na poświęcenie? ‘’
  10. Na to rzekł Wielki Sraka:,, O co wam biega? Tej kobitce sprawiało przyjemność przekonywanie mnie, abym pozbył się przyjemności, a w oczach widziałem jej orgazm, kiedy mówiłem jej, że ma rację; skurwielem bym był, gdybym pozbył jej takiej przyjemności czyli homonizmu czy jakoś tak’’
  11. I dziwili się z mądrosci Wielkiej Sraki i wszyscy hedonizowali się przez kolejne dwie godziny napojem Przenajsikniejszym...
     

Rozdział IX

,,Wielkiej Sraki myśli o filozofii''

 

  1. ,, Filozofowie od początku zastanawiają się nad sensem życia i nic przez całe życie sensownego nie wymyślili''
  2. ,, Filozofowie piszą piękne traktaty o sensie życia, aby człowiek czytający je zupełnie zapomniał o ,,bożym świecie'' ''
  3. ,, Filozofowie kłócą się miedzy sobą o sposób życia - umierają wszyscy tak samo jednomyślnie''
  4. ,,Różnica miedzy mędrcem a filozofem polega na tym, że mędrzec wnioskuje po doświadczeniu, a filozof doświadcza poprzez wnioski''


strona głowna