Wirusowe zapalenie mózgu (T. Zasada)



Tekst opublikowany przez autora na psr.
Na końcu są 2 uwagi autora, które pozostawiam, bo choć nie kontynułują wątku opowiadania, to są z nim merytorycznie związane.



No i jestem chory(a)... na wirusowe zapalenie opon mózgowych. Tak mi powiedział doktor, do którego poszłam, by mi coś przepisał na moje rozterki duchowe.

- Lekarz: Co pani jest?
- ja: g`ł'upia suka.
- Lekarz: A dlaczego pani tak (dużo) myśli, co?
- ja: A bo wszyscy mi wmawiają, że Bóg jest moim Ojczymem, że 3=1, że 10-1=10, że Trójca może mieć dzieci, że Ojciec jest jednocześnie swoim synem że krew jest obrzydliwa i nie wolno jej przetaczać swoim własnym córkom i synom, że pozłacane obrazy są bardziej święte od człowieka i ze można do nich swobodnie mówić, że Bóg zerżnął własną córkę, a w zasadzie to kazał to zrobić Świętemu Duchowi, bo Maria była już poślubiona Józefowi i Bóg nie chciał sobie pobrudzić sumienia, że Żydzi są be, a Polacy są wspaniali, zwłaszcza Jan Paweł Drugi, kobiety, które urodziły, mogą być nadal dziewicami, że Maria była Greczynką, a nie Żydówką wierną Mojżeszowi, że kurwy będą się smażyć w piekle, a w niebie będą sami kapłani, i że papież z Ciałem Kierowniczym SJ są nieomylni w Duchu Świętym, a ja jestem głupia suka, uff...
- Lekarz: No więc ma pani wirusowe zapalenie opon mózgowych... To znaczy, że zupełnie panią pojebało.
- ja: A dlaczego pan tak myśli?
- Lekarz: Skoro wszyscy pani tak mówią...
- ja: Ty bydlaku jeden ! A skąd wiesz, że ci wszyscy ludzie się nie mylą, co, obłudniku?
- Lekarz: To proste. Skoro papież i Ciało Kierownicze SJ są nieomylni, to znaczy, że ci, którzy wierzą papieżowi i Ciału Kierowniczemu SJ, też są na swój sposób nieomylni.
-ja: A skąd ty wiesz, konowale jeden, że papież i Ciało Kierownicze SJ są do kupy nieomylni?
- Lekarz: B o j a w t o w i e r z ę, bo to nie prawda jest ważna, lecz przez wiarę się wchodzi do nieba, durna babo, to znaczy głupia suko !

Właśnie wtedy się wściekłam i pogryzłam tego głupiego chuja - he, he! A teraz idę zrobić se puku, żeby nie zarażać moich sióstr i braci tą śmiertelną "dobrą nowiną", że jesteśmy rodzonymi dziećmi Boga, zesłaną na ludzi przez Lucyfera, żeby ludzie nie mogli się w niebie wiecznie delektować adopcją, czego pragnie Dobry Bóg Ojciec. No to cześć ! Bawcie się dalej sami w te ciuciubabkę, to znaczy w głupia sukę, to znaczy ciemną owcę, bo ja wracam do piekła.

a r g o s, syn Lucyfera

PS I pozdrówcie ode mnie - syna Lucyfera - swoich dobrych pasterzy - synów Bożych. A propos pasterzy. Czy to prawda, że w grudniu zwierzęta mówią ludzkim głosem, co? No to i d z c i e w s z y s c y d o s t a j e n k i - he, he!
ja wysiadam z tego drabiniastego burdelu na rolkach. Iszbinie, wybacz, ale ja się poddaje, przyjacielu, bo mi moja rodzicielka powiedziała, że ją zadręczam, a żona że jestem agresywnym chamem. Niech ci błogosławi Bóg Izraela, Bóg Prawdy, Wolności i Sprawiedliwości. A jeśli nie ma Boga, to niech cię ma w opiece Lucyfer, to znaczy Ewolucja. A mnie niech Bóg broni, żebym jeszcze kiedykolwiek próbował kochać ludzi, bo mam HIV-a. Amen.

strona głowna