Jest to kilka tekstów różnych autorów o tematyce okołoreligijnej

Katoliku z ... (Sliwtan)
Diabeł szatan... (Ludwika)
Bajka o katoliku (A. Lipek)
zanim przetrawie slowka Jazzusa... (Jerzy D.)
..........zanim przetrawie slowka Jazzusa... w wersji J. Kijewskiego
Kto to jest (Jan Pawel III)
Na głodnego katolika (Anonymous)
W imię Boga (autorka nie znana)
:))) (Mr. Ek)
Na Polaka Katolika (Anonymous)
2%... (Hyakinthos)
Opłatek (Alfa)
ZChN zbliża się Piersi
Pieśń ku czci Papieża Stanisław Cieniawa
Chłopaki w czarnych sukienkach - Kaz Dziamka
rymowana rozmowa 3 czytelników - z "komentarzy" Onetu






Katoliku z ... (Sliwtan)

Katoliku z Ciemnogrodu
Nigdy nie doznałeś wzwodu
Ni podniety, ni ekstazy
- jesteś eunuch - bez obrazy ;)

Lecz pamiętaj o mądrości:
Gbyby nie frajda z nagości
Nie byłoby cię na świecie
Moje ty wstydliwe dziecię
:)


Diabeł szatan... (Ludwika)

diabeł szatan z piekła rodem
zapłakał nad ciemnogrodem
"ciemni ludzie w polskim kraju
nie ta droga jest do raju
czarne kruki was jak owce
wyprowadzą na manowce"



Ania L.(15 lat)
Bajka o katoliku

Głupi katolik w obłędzie żyje,
Długi ma nochal i czarną szyję.
Pierdzi i wącha przez dzionek cały
I wciąż wymyśla bogu pochwały.
A gdy do domu ze szkoły wraca,
To zawsze gówno w dupie swej maca.
Aż stara krzyczy: "won do koscioła",
A on się słucha - to jego dola.
Modli się katol do swego pana,
By nie mieć dupy jak u pawiana,
Bo jego matka - głupia i silna,
Zawsze do bicia jego przychylna.
Gdy do kosciola nie pojdzie czasem,
To matka potwornie leje go pasem.
Pragnie by wiedział co dobre katol,
A on w to wierzy bo z niego matoł.



Jerzy D.
zanim przetrawie slowka Jazzusa...

A tak niedzielnie dokoczylem dokanczane kiedys:

Koci koci łapci
Pojedziem do babci
Babcia da nam mleczka
Dziadziuś ogóreczka

Koci koci ogon
Pędzimy samogon
Kto za dużo żłopnie
Ten w kalendarz kopnie

Koci koci nóżki
Pójdziemy do wróżki
Wróżka nam przepowie
Kto wnet będzie w grobie

Koci koci uszko
Pościelimy łóżko
Choć to nie do wiary
Będziesz śnić koszmary

Koci koci uszko
Nie bije serduszko
Strach miał wielkie oczy
Na szyję ci skoczył

Kocie kocie oko
Kopiemy głęboko
Same szare kości
Nie ma już wnętrzności




SAMOGON
(wersja powyższego wierszyka - J. Kijewski)

Koci koci łapci, pójdziemy do babci.
Babcia da wódeczkę, a dziadek szklaneczkę.

Koci koci ogon, pijemy samogon,
Kto za dużo złopnie, ten w kalendarz kopnie!

Koci koci nożki, pojdziemy do wróżki
Wróżka nam przepowie, kto wnet będzie w grobie!

Koci koci uszko, koleś padł na lóżko.
Choć to nie do wiary, będzie śnić koszmary!

Koci koci ucho, nie bije serducho...
Strach miał wielkie oczy, śmiercia go zaskoczył!

Kocie kocie oko, kopiemy głęboko
Same szare kości, i troszkę wnętrzności...

Koci koci brzuszek, na grobie wianuszek.
Koles już nie pije, tylko w ziemi gnije...




Kto to jest (Jan Pawel III)

Pan niemłody, oblatany, mówi ośmiu językami.
Świat zadziwił i rozśmieszył, swoją walką z kondomami.



Na glodnego katolika (Anonymous)

Świeci słonko; piękne lato,
dróżką, popierdala katol,
do kościółka kochanego,
by zarzucić coś strawnego.

Siada w ławie, skromnie czeka,
tępy kiecuch znowu zwleka,
wreszcie jest - "oto Ciało",
katol myśli: "znów tak mało?"

Jak przetrzymam do niedzieli?,
Jak ten ciul chujowo dzieli!,
Tak sie wpienił, że ze złości
dostał jakiejś niestrawności.

Jęczy, stęka, popierduje,
smrodek z jego dupci wali,
szybko wyszedł więc do domu,
brzuch go żywym ogniem pali...

A gdy wracał, nie wyrobił,
wielkie gówno w portki zwalił...
Teraz leży, załamany,
Świętym Stolcem upaprany.

LeGabie - Anonymous 27.11.00




wstęp

Wiersz pochodzi z psr, a podesłał go "człowiek o wielu imionach": smutny, smutny beret, głupia krowa, żydowska dziwka, Tom Hawk, Tomek Zasada, Barabasz.... więcej imion nie pamiętam, ale i za te serdecznie żałuję ;) (legaba)

Ten wiersz napisała czternastoletnia katoliczka, która mnie zawstydziła i uleczyła z nienawiści do katolików.
Wybaczcie, przyjaciele.(smutny)

W imie Boga

Wszystko jest w imię Boga
Gwałty, morderstwa, wojny
W imie wiary - na wroga
A świat będzie spokojny
Krzyże szły przed armiami
Za nimi duchowieństwo
Ci przez Boga zesłani
Szli z bronią po zwycięstwo
Lecz niech ktoś mi pokaże
W którym Biblii fragmencie
Wiarę Pan Bóg nam każe
Krzewić aż tak zawzięcie...

Cóż, pewnie nie czytała starego testamentu, ale to można chyba wybaczyć dziewczynie. Oczywiście papieżom i kapłanom nie wybaczę, chyba że się zechcą zrodzić Bogu Izraela, nie Maryi.

Babo, wybacz miła ten hełm, bo sam mam zakuty łeb, skoro nie widziałem tej oczywistej prawdy, że nie jesteś niczemu winna, Ewo.

smutny


:))) (Mr. Ek)

- kto ty jesteś?
- jestem miś
co się bardzo wkurwił dziś!
(więc przeklinam, co i widać)
zaraz będę miodem rzygać

- a to czemu?

- czemu? czemu?...
bo mi kościół po swojemu
kłusownicy postawili -
las ścinając na pół mili

- to i dobrze - będziesz święty!

święty, święty a bór ścięty!

- wola Boża... tak być miało
(dbaj o duszę, nie o ciało)

- przecie wierzę, jak wierzyłem
ale wkurwić się wkurwiłem!

Wierszyk ten jest prawdopodobnie aluzją do bezprawnej wycinki lasu dokonanej przez księdza, w celu zbudowania nowego cmentarza.


Na Polaka Katolika - Anonymous

Polak Katolik to miła glista
i Vaticańska zAWSzona pizda,
od rana cuchnie Piotrowym Stolcem,
chuja se przebił cierniowym kolcem.

Polak Katolik to kupa gówna
którą katabas w kościele równa,
na mszy po cichu dzierga swe prącie,
by prosto stało - jak świca w kącie.

Gdy papa umrze, Polak Katolik,
fiuta se najpierw upitoli,
a kiedy bólu to nie ukoi,
w pętle swą głowę z żalu wpierdoli.

Tak skończy żywot "Polak Katolik"
- jak pierwszy lepszy alkoholik.




2%... (Hyakinthos)

2% dla Kościoła?
Ja bym dwakroć łożył,
Gdyby rzymski skamieniał,
a pierwotny ożył.
:-)
Jest to przeróbka anonimu z czasów ostatniego króla Polski :-). Inne były pieniądze i bohaterowie: ostatni król i Jan III.


Oplatek (alfa)

Ekstazy chwila
dla nekrofila.




ZChN zbliża się (Piersi)

Ksiądz proboszcz już się zbliża,
już puka do mych drzwi.
Pobiegnę go przywitać,
w mym ręku wino drży.

O szczęście niepojętne,
ksiądz sam odwiedza mnie!
Sąsiedzie wspomóż rentą,
bym mógł pokazać się

W spiżarni trzymam koniak,
w lodówce wódki dwie.
Pobiegnę po kieliszki,
ksiądz lubi napić się.

O szczęście niepojętne,
ksiądz wypił flaszki dwie!
Sprowadzę go po schodach,
bo sam wywróci się.

Ksiądz wziął do ręki kredę,
napisał: K + M + B.
Na dole ministranci
już niecierpliwią się.

Otwieram drzwi toyoty,
ksiądz proboszcz chwali mnie.
W swej nysce policjanci
życzliwie śmieją się.

Ksiądz ruszył z piskiem opon,
nie zdążył uciec kot.
Zahaczył światłem o słupek
i wyrżnął bokiem w płot.

Ach, płaczą parafianie,
co widzieli wypadek ten.
Toyota dużo kosztuje,
znów trzeba dać na mszę.




Pieśń ku czci Papieża (Stanisław Cieniawa)

na melodię "O czym marzy dziewczyna gdy dorastać zaczyna?"

1. O czym marzy nasz Papież,
gdy rozważa przy mapie,
czy papieżem wszechczasów już jest?
Marzy, by w służbie Panu
podbić kraje islamu,
a i Żydom też urządzić chrzest.

Refren:
Bo nasz wielki Papież-turysta,
chociaż świata zwiedził już tyle,
chce do końca z szansy korzystać,
zbierać hołdy w papamobile,
ręką wkoło tak błogosławić,
aż się w oku zakręci łza,
aby potem, jak we Wrocławiu,
jakaś klęska z a N i m szła

2. W duchu swej ekumenii
Papież szybko wypleni
wiarę w Jahwe, w Allaha, jak chwast:
żaden jeden Bóg łysy,
żadne piękne hurysy,
tylko Trójca nam szczęście da!

Refren: Bo nasz wielki Papież...

3. Papież wszystkich nawróci
i pod stopy swe rzuci
cały Bliski i Daleki Wschód,
w końcu Rosję przygarnie
by mieć jedną owczarnię,
a w owczarni - baranów w bród.

Refren: Bo nasz wielki papież...

4. By barany i owce
nie zeszły na manowce
(toż po ludzku żyć i myśleć chcą),
niech je z woli Papieża
uczą wiary, pacierza,
i już jako niemowlęta chrzczą.

Refren: Bo nasz wielki Papież...

5. Te od życia zarania
wpajane przekonania
są niezmienne, niezłomne jak stal,
czynią umysł zamknięty
na wszelkie argumenty,
trafia tylko splendor, seks i szmal.

Refren: Bo nasz wielki Papież...

6. Co jest sercu najbliższe -
intuicyjnie N A J W Y Ż S Z E,
to wzbronione przez pasterza trzód;
więc lud chce się wyzwolić
z tej duchowej niedoli,
uciec - choćby w występek i bród !

Refren: Bo nasz wielki Papież...

7. P a s t e r z z tym się nie biedzi:
zapędza do spowiedzi
(kto się kaja, ten wierny jak pies);
te wszystkie ludzkie nędze
służą Jego potędze,
On Papieżem wszechczasów już jest!

Refren: Bo nasz wielki Papież...

8. Co piosenkę tę rodzi ?
Sprzeciw, ale i podziw:
Ojciec Święty, to kapłana wzór.
On świat cały zdobywa,
bo s w e c e l e z a k r y w a
mową cudną, jak anielski chór.

Refren: Bo nasz wielki Papież...

9. Bezbożnicy, ach podli!
Papież za was się modli,
zważcie na ten warg Jego trud.
Czy zagłady swej chcecie?
Toż w trzecie tysiąclecie
wkroczy tylko papieski lud.

Refren: Bo nasz wielki Papież...




Chłopaki w czarnych sukienkach - Kaz Dziamka

Gdy pot Cię w nocy oblewa
Bo strach egzystencjalny nęka
Pamiętaj, że Ci pomogą
Chłopaki w czarnych sukienkach

Gdy bezrobocie szaleje
I nędza z garnka zerka
Oni każą się modlić
Chłopaki w czarnych sukienkach

Purpurowe mycki i ciemne habity
I różańce w tłustych rękach
Zjeżdżają na konferencje
Chłopaki w czarnych sukienkach

Chłopaczków pomolestują
I dziewczynkom popatrzą w oczęta
Przecie to też chłopy!
Chłopaki w czarnych sukienkach

I volva mają lśniące
I gosposie w plebanii wnękach
I konta i dzieciątka
Chłopaki w czarnych sukienkach

O wszystkim wiedzą już wszystko
I o tym po co się klęka
A Kopernika by zgrillowali jak Bruno
Chłopaki w czarnych sukienkach

Bez chleba, ale do nieba
Prowadzą nas w Pańskich mękach
Z Karolem przenajczystszym
Chłopaki w czarnych sukienkach




"Tryptyk" z Onetu - tak sobie trzej czytelnicy komentowali artykuł o czarnych...

Do kościoła przyszła baba
i do księdza tak powiada:
"Słuchaj stary jest robota.
Trzeba ochrzcić mego kota."

"Kota nie chrzczę - nie ma duszy
żadna siła mnie nie ruszy ! "
Baba widząc,że ksiądz stary,
poruszyła "sedno" wiary:

"Jeśli chrzest będzie spełniony
dam na kościół dwa miliony."
Ksiądz nawrócił się migusiem,
przeprowadził chrzest z kiciusiem.

Dało mu to zmartwień kupę.
Poszedł pogadać z biskupem.
Biskup w ciemię bity nie był.
Wie, że kler ma swe potrzeby.
Więc powiada:"Jest robota.
Do komunii szykuj kota !"
(~ktolik, 2004-08-20 18:48)

na to ksiądz mu odpowiada
"Nasz Proboszczu, nie wypada"
"Co ty pleciesz-bierz opłatek
czy słyszales jaki datek

ta kobieta ofiaruje?
Już ja ciebie przypilnuje
Byś namaścił tego kota.
Wreszcie kupie "se peżota"!"

No i kotek Filemonek
podkurczając swój ogonek
dumnym krokiem do komuni
kroczy tuz przy swej mamuni

jeszcze tylko znależć żone
lecz czy kocie jest ochrzczone?
W tej religi się zabrania
miec małżona bez wyznania...
(~inspiracion, 2004-08-20 20:09)

... ot i prawda taka:
że jak dasz na tace to i ochrzcisz nawet ptaka.
(~adasko76, 2004-08-20 22:55)




strona głowna